Staw Piegza, zywany Kaczym Stawem

Pomiędzy Pustą Kuźnicą, a Tworogiem, w leśnym otoczeniu, nieopodal biegnącej linii kolejowej i Dworca Kokotek znajduje zarastający roślinnością wodną staw Piegza, zwany również Kaczym Stawem, a też często, a jakże mylnie – Piegżą.

Piegża to nazwa małego ptaka wędrownego z rodziny pokrzewek,


Ptak piegża

a nazwa stawu wzięła się najpewniej od nazwiska  nadzorującego hodowlę ryb i opiekuna stawu,  zasłużonego stawowego, niejakiego Piegzy. Od dawien dawna istniał bowiem zwyczaj, aby stawy nazywać od nazwisk ludzi dla nich zasłużonych, takich którzy przy stawie pracowali, nadzorowali go itd. To dawniejszy staw hodowlany, podobnie jak staw Posmyk. Zresztą, Piegza poprzez Rów Młyński, zasilana jest wodą z tegoż oto Posmyka. Tak się złożyło, iż niegdysiejszy właściciel stawów, czyli Przedsiębiorstwo Produkcji Ryb Słodkowodnych w Krakowie, oddział Ciasna jednocześnie zaprzestało produkcji hodowlanej na obu zbiornikach. W 1992r. oba stawy przejął Skarb Państwa, a w jego imieniu zarządzała nimi opolska filia Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, przekształcona potem w Agencję Nieruchomości Rolnych. Historia stawów jest podobna. Samorząd Lublińca podejmował wielokrotnie próby ich odzyskania, również z kolejnymi następczymi po ANR, instytucjami. Było odwołanie od decyzji wojewody śląskiego do Ministra Rolnictwa, potwierdzenie decyzji wojewody, odrzucenie pretensji miasta itd. Itd. 23 września 2004 r. na stawie Piegza udało się ustanowić użytek ekologiczny o łącznej powierzchni stawu i torfowiska wynoszącej 57,57 ha w celu ochrony jego ekosystemu, gdyż stanowi on ostoję dla ptaków oraz ochrony torfowiska wysokiego z regionalnie rzadkimi i ustępującymi gatunkami roślin, znajdującego się w jego otoczeniu.

Wokół Piegzy występują przybrzeżnie: grążel żółty, rdestnice, oczerety jeziorne, manna mielec, skrzyp bagienny, krwawnica pospolita. Torfowiska wysokie reprezentuje: wełnianka pochwowata, żurawina błotna, rosiczka okrągłolistna, borówka bagienna i bagno zwyczajne. Jest to miejsce żerowisk i lęgowisk wielu gatunków ptaków, w tym orła bielika. Oprócz żerowisk i miejsc lęgowych żurawia, perkoza rdzawoszyi, bąka, kszyka, lelka i samotnika, jest również jednym z nielicznych miejsc stałego występowania wydry i sezonowego przebywania bobra. Odnotowano także występowanie: ropuchy, żaby, traszki, padalca, zaskrońca, żmii, jaszczurki. Z uwagi na zarastanie roślinnością szuwarową oraz porastanie brzegu gęstym zadrzewieniem leśnym, dojście do stawu i podziwianie go znad brzegu jest w wielu miejscach bardzo utrudnione. Podmokły torfowiskowy teren sprzyja rozwojowi komarów, co znacznie utrudnia spokojne kontemplowanie ciszy i piękna. Ale warto. Niestety, zamiar eksploatowania złóż piasku w najbliższej okolicy zagraża istnieniu tego zbiornika, gdyż może dojść do znaczącego obniżenia się poziomu wód gruntowych, tym samym ucieczce wody ze stawu. Dla miłośników niełatwych i nieoczywistych szlaków w poszukiwaniu piękna natury, staw Piegza to nie lada atrakcja. Niestety, jak to u nas „cudze chwalicie, swego nie znacie…”, niestety  trzeba to przysłowie uzupełnić – „swego też nie szanujecie”. Oby ta nasza rodzima, romantyczna Piegza, z szybującym nad nią bielikiem, nam nie zginęła. Wszystkim tym, którzy ubolewają nad zarastaniem stawu przypomnę, że nie wszystkie akweny są po to by eksploatować je turystycznie czy rekreacyjnie. Zgódźmy się zostawić coś naturalnemu biegowi, czyli matce Naturze. Zarasta, bo to dobre schronienie i dom dla ptactwa, płazów i gadów. Jak będziemy  chcieli wszystko przerobić dla własnej wygody i przyjemności, to tak przetworzymy krajobraz, że zostaniemy w nim sami, na gołej, wypalonej słońcem, wysuszonej i spustoszonej ziemi.

Autor tekstu i zdjęć: Elżbieta Sokołowska