Ulice Ogrodowe w Lublińcu
Przed 1922 r. w Lublińcu – wówczas mieście Lublinitz, istniała sobie ulica Feldstraße (Polna). Łączyła ona ulicę Rosenbergerstrasse (obecnie Mickiewicza) z Prinz Karl Ratibor Strasse (Paderewskiego).

Warto tutaj wspomnieć dlaczego ulica nazwana została Polną – otóż po obu jej stronach znajdowały się pola i ogrody folwarku proboszczowskiego, którego zabudowania folwarczne usytuowane były przy obecnej ulicy Poprzecznej – dawniej zaułku Folwarcznym – Vorwerkgasse. Pola te widać na widokówce powyżej (ogrody zaś znajdowały się bliżej ulicy Mickiewicza (wówczas Rosenbergerstrasse). Ogród i pole od fary wynajęła rodzina Kochanowskich – ogrodników, Franz i Josef. Ulicą do której przypisane było ogrodnictwo była ulica Poprzeczna – nie Polna, Ogrodowa, czy Miarki.




Na krótko, bo pomiędzy czerwcem a lipcem 1921r. ulicę Feldstraße przemianowano na bardziej dostojną – ulicę Ogrodową (zadecydowała o tym działająca w mieście Polska Rada Ludowa). Po przyłączeniu miasta do II Rzeczpospolitej wrócono do tej nazwy (czyli do Ogrodowej).

Nie utrzymała się ona jednak zbyt długo, bowiem w 1924r. Śląsk obchodził 100 lecie urodzin Pawła Stalmacha i Karola Miarki, by ich uczcić, lubliniecką ulicę Tarnogórską przemianowano na ulicę Pawła Stalmacha, zaś ulicę Ogrodową na ulicę Karola Miarki (i ulica Ogrodowa zniknęła z historii miasta Lublińca, ale nie na długo – o czym poniżej). W tym czasie ogrodnictwo po Kochanowskich wydzierżawiła inna ogrodnicza rodzina – Widuchowie.

Najpierw ogrodnictwo przy Miarki prowadził pan Paweł, a po nim jego synowie Józef i Herman, który nabył ją na własność w 1952r.

W połowie lat 20-tych zaczęto budować domy na działkach przylegających od strony południowej do posesji znajdujących się przy ulicy Dworcowej (obecnie Oświęcimskiej).



W latach 30-tych było już ich sporo więc miasto zadecydowało o nazwaniu w 1934r. krótkiej uliczki – prostopadłej do ulicy Miarki, ulicą Ogrodową (obecnie Wilimowskiego). Wszystko wskazuje na to, że nie pociągnięto samej ulicy aż do wybudowanych domów (jednak administracyjnie domy te przyporządkowano właśnie do ulicy Ogrodowej).

I 5 lat później znów zamierzano ją przemianować….
2 stycznia 1939r. po długiej chorobie (zapaleniu płuc) zmarł w Drozdowie koło Łomży – uważany za ojca polskiej Niepodległości – Roman Dmowski.

Dmowski reprezentował Polskę na konferencji paryskiej w 1919r. i był sygnatariuszem traktatu pokojowego w Wersalu. Podczas ustalania granic odrodzonej Rzeczpospolitej Dmowski prezentował inkorporacyjną koncepcję wschodniej granicy Polski. Był współzałożycielem Narodowej Demokracji, publicystą, posłem, ministrem spraw zagranicznych. Był też jednym z głównych oponentów marszałka Józefa Piłsudskiego.
Jego uroczysty pogrzeb odbył się 7 stycznia 1939r w Warszawie, w którym wzięło w zależności od źródeł od 100-500 tysięcy osób. W uroczystościach nie wzięli udziału przedstawiciele władz sanacyjnych.

Tuż po jego śmierci z wielu stron pojawiały się propozycje upamiętnienia tego polityka i… Niezwykłe, że na ten apel odpowiedział – Lubliniec. 21 marca 1939r. podczas sesji Rady Miasta – jej przewodniczący Stanisław Breliński – wniósł o przemianowanie fragmentu dotychczasowej ulicy Ogrodowej na ulicę Romana Dmowskiego.

Pomysł przegłosowano jednomyślnie. Ulica ta nie tylko miała być przemianowana, ale także przedłużona tak – by połączyła Plac Sienkiewicza z ulicą Piłsudskiego (wówczas już nie Dworcową, obecna Oświęcimska).

Niezwykłe jest także to, że ulica Romana Dmowskiego miała przebiegać prostopadle do ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego – odzwierciedlając tym samym stosunek poglądów tych panów do siebie (zapewne nie intencjonalnie).
Ulica z tą nazwą jednak nigdy nie powstała. Prace nad jej wytyczeniem przerwała wojna (możliwe też, że na taką zmianę nie wyraził zgody Magistrat), a po wojnie nie było takiej możliwości – by władze komunistyczne tak nazwały ulicę by jej bohaterem zostałby Dmowski, nikt też nie zadecydował o utworzeniu takiego łącznika między ulicami.
W czasie okupacji – ulica Ogrodowa – Garten Strasse, być może została połączona z ulicą Mickiewicza – Rosenberger Strasse, najprawdopodobniej stało się to dopiero po wojnie.
A jak potoczyły się losy ulicy Ogrodowej po wojnie. Nie dano jej spokoju. Tą część, która biegła prostopadle do ulicy Miarki w przemianowano na ulicę Aleksandra Zawadzkiego – działacza komunistycznego, generała dywizji ludowego Wojska Polskiego. Nazwę tę przejęła także wybudowana przy niej w 1965r. Szkoła Podstawowa nr 4 (wcześniej w tym miejscu znajdowały się ogródki działkowe dla pracowników Lentexu).
Do czasu jednak. Szkoła swojego patrona pozbyła się szybciej, zaś ulica nowego otrzymała w 1990r i został nim Stanisław Wilimowski, pułkownik dyplomowany, we wrześniu 1939r. zastępca dowódcy 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty.
Ulica Ogrodowa w tej części prostopadłej do ulicy Mickiewicza (wcześniej nazywana także ślepą – ze względu na brak bezpośredniego połączenia z ulicą Mickiewicza) – spokojnie sobie trwa jako Ogrodowa już 80 lat, chociaż po ogrodach i łąkach, które przy niej się znajdowały niewiele pozostało, bowiem na początku lat 50-tych postawiono przy niej 3 kondygnacyjne bloki,

a potem kolejne i kolejne….


Na podstawie:
Polonia nr 5185 z 24 marca 1939r.
Fotopolska
Wikipedia
Archiwum rodzinne – Zbączyniak


