Wczytywanie teraz
×

Rzędowice: kaplica i kamień Króla

W podobnej odległości od Lublińca znajdują się dwie miejscowości, które, choć fonetycznie brzmią identycznie, to zapisuje się je zupełnie inaczej. Do obu warto wybrać się rowerem.

Tym razem skusiła mnie i zaintrygowała informacja pana Pawła Mrozka, znanego miłośnika Ziemi Dobrodzieńskiej, dotycząca znajdującego się tam kamienia z wyrytymi literami „FAR” (Fridericus Augustus Rex), koroną oraz niemieckim napisem, który w tłumaczeniu brzmi: „Niezapomnianemu Królewskiemu Panu urzędnicy i leśnicy Nadleśnictwa Dobrodzień 1932”.

Dziś wybieramy się na wycieczkę rowerową do Rzędowic pisanych przez „rz” — jednej z najstarszych wsi w gminie Dobrodzień. Miejscowość została wzmiankowana już w „Księdze Uposażeń Biskupstwa Wrocławskiego” z lat 1295–1305 pod nazwą Sandowitz.

Od 1748 roku Dobrodzień i Rzędowice należały do pruskich oraz saksońskich rodów szlacheckich i książęcych. W 1884 roku cały majątek dobrodzieński przeszedł w ręce króla Saksonii Alberta I Wettina.

Król Saksonii Albert I Wettin z małżonką Caroliną von Wasa-Holstein-Gottorp, zwaną również „aniołem ubogich”

Choć na co dzień urzędował w Dreźnie, często bywał również w Dobrodzieniu. Znany był ze swojej pasji łowieckiej, dlatego wkrótce na jego polecenie naprzeciwko parku dworskiego wybudowano królewski zamek myśliwski oraz nadleśniczówkę.

Dawny „Königliches Jagdschloß” przy dzisiejszej ulicy Piastowskiej, naprzeciw Parku Miejskiego w Dobrodzieniu

Z inicjatywy jego małżonki, królowej Caroli von Wasa-Holstein-Gottorp, w 1898 roku w Dobrodzieniu powstał nowy szpital nazwany na jej cześć „Königin-Carola-Stift”, czyli „Fundacją Królowej Caroli”, zwanej także „aniołem ubogich”.
W 1904 roku państwo dobrodzieńskie odziedziczył Friedrich August III von Sachsen — ostatni król Saksonii.

Regularnie odwiedzał te tereny, szczególnie w sezonie łowieckim. Nie bez powodu nosił tytuł Wielkiego Łowczego Dobrodzienia. Podczas polowań często towarzyszył mu hrabia Schaffgotsch z Kopic. Jego Królewską Mość Friedricha Augusta III darzono tutaj ogromnym szacunkiem. Był osobą niezwykle lubianą w Dobrodzieniu. Chętnie uczestniczył w uroczystościach organizowanych przez leśników i spotykał się z mieszkańcami. Uczęszczał również na msze święte do kościoła katolickiego, gdzie w prezbiterium miał zarezerwowane miejsce.

Kościół katolicki pw. św. Marii Magdaleny w Dobrodzieniu

W 1932 roku w Rzędowicach, za leśniczówką, ustawiono na jego cześć pomnik w formie głazu z wyrytą inskrypcją. W 1945 roku napis został pokryty zaprawą murarską, aby zatrzeć wcześniejszą historię regionu. Z biegiem lat pamięć o pomniku niemal całkowicie zanikła. Inskrypcję odkryto dopiero w 2004 roku, kiedy Międzygminne Towarzystwo Regionalne Dobrodzień–Zębowice realizowało projekt edukacyjny „Działaj Lokalnie”. Natomiast w 2011 roku mieszkańcy Rzędowic przeprowadzili renowację głazu-pomnika i odnowili oryginalny napis.

Po obejrzeniu tej atrakcji, jadąc leśną ulicą w kierunku centrum wioski, można odnaleźć kolejne ciekawe miejsca. Znajduje się tam między innymi następny kamień pamiątkowy, ustawiony z okazji posadzenia przez mieszkańców w 2024 roku 650 dębów na 650-lecie nadania Dobrodzieniowi praw miejskich.

Tuż obok stoi stary piekarniok — nieodłączny niegdyś element każdej śląskiej miejscowości.

Nieco dalej znajduje się maleńki budynek miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej z blisko 100-letnią historią. Remizę w 1930 roku wybudowali jej pierwszy komendant Alois Goy oraz strażacy Franz Zajontz, Theodor Gryga i Johann Ochmann. Na wyposażeniu straży znajdowały się wówczas dwie sikawki — ręczna i konna — obsługiwane odpowiednio przez sześciu i ośmiu mężczyzn, a także beczka, wóz konny, bosaki, wiadra oraz drabina.

Dalej warto zobaczyć kaplicę Matki Boskiej Różańcowej. Jej fundatorem był miejscowy rolnik Albert Matziol (1841–1915). W środku znajdziemy jego fotografię.

Aby rozpocząć budowę świątyni w 1911 roku, zaciągnął kredyt hipoteczny, który spłacili dopiero w 1937 roku jego wnukowie Franz i Peter.

Od tego czasu fundator kaplicy zyskał przydomek „Herzog”. Prace budowlane, prowadzone pod kierunkiem mistrza murarskiego Serwuschoka z Dobrodzienia, wykonywali Albert Majowski i Paul Matziol.

Stojący obok kaplicy krzyż z piaskowca powstał z inicjatywy Paula Matziola w tym samym roku.

Fundatorkami figury patronki kaplicy były członkinie Róży Różańcowej Marianny Parkitny.

W okresie powojennym kaplicę kilkakrotnie remontowano. W latach 1960–1990 odbywały się w niej lekcje religii.

Obecnie okresowo odprawiane są tam msze święte, częściej jednak organizowane są nabożeństwa wieczorne prowadzone przez mieszkańców wioski.

W pobliżu bez trudu można rozpoznać także budynek szkoły z 1908 roku oraz karczmę wybudowaną przez Petera Jonczyka w 1829 roku, która niegdyś stanowiła centrum życia towarzyskiego całej wsi.