Wczytywanie teraz
×

Regolowiec

To moja kolejna propozycja na wycieczkę rowerową. Trasa jest bardzo przyjemna. Z Lublińca ścieżką rowerową prowadzi przez Kośmidry i Koszwice, a następnie utwardzoną leśną drogą prosto w stronę Kolonowskiego.

Około 4 km przed tą miejscowością docieramy do miejsca zwanego Regolowiec.

Obecnie jest to polana położona za groblą malowniczego zbiornika retencyjnego nad rzeką Bziniczka, prawym dopływem Małej Panwi. Całość otoczona jest pięknym lasem.

Z tyłu grobla zbiornika retencyjnego na Bziniczce.

Na polanie urządzono miejsce na ognisko oraz ustawiono wiatę. Co ciekawe, to właśnie stąd pochodzi najlepsza na świecie populacja świerka, co zostało potwierdzone w badaniach przeprowadzonych z inicjatywy ONZ.

Dziś w Regolowcu znajdziemy ciszę i spokój, jednak 200 lat temu tętniło tu życie. Intensywny rozwój tych terenów oraz osadnictwo były związane m.in. z premiowaniem nowo powstałych osad w dolinie Małej Panwi.

Zgodnie z deklaracją Fryderyka II z 1773 roku rząd pruski przyznawał 150 talarów za założenie osady. Kolonia taka powinna liczyć od 6 do 20 zagród, a każde gospodarstwo – 20 mórg ziemi, którą osadnicy musieli sami wykarczować pod uprawę. Po trzech latach ziemia stawała się ich własnością i mogła być dziedziczona.

W 1780 roku ówczesny właściciel tych ziem, hrabia Filip Colonna, zlecił budowę fryszerki. Huta została ukończona około 1790 roku. Wydarzenie to upamiętnia obelisk z tablicą, postawiony w Regolowcu w 1986 roku. Nazwa huty pochodzi od mistrza hutniczego Rogola.

Miejsce to było idealne do prowadzenia działalności hutniczej. Występowała tu ruda żelaza, a las dostarczał opału w postaci węgla drzewnego. Woda z rzeki Bziniczki służyła do przepłukiwania rudy oraz napędzania młotów i miechów hutniczych.

W Regolowcu działał jeden piec fryszerski, w którym można było wytworzyć nawet do 500 kg żelaza na dobę, zużywając przy tym podobną ilość węgla drzewnego. Osada liczyła 8 domów, a w okresie największego rozwoju pracowało tu 27 osób.

Na szczycie wzniesienia, obok zapory zbiornika, stała także wieża o wysokości blisko 63 metrów z dzwonem, którym sygnalizowano pożary lasu. Do Rogolowej należał również rewir leśny o tej samej nazwie. Leśniczy mieszkał w Haraszowskiej (dziś część Kolonowskiego).

W 1803 roku powódź zniszczyła urządzenia hutnicze oraz zaporę wodną. Po odbudowie, w połowie XIX wieku, w pobliżu pieca fryszerskiego powstała kuźnia. W 1871 roku ze względu na zmiany technologiczne produkcja stała się nieopłacalna i została zlikwidowana przez kolejnego właściciela – hrabiego Andrzej von Renard.

W wyniku pożaru w 1929 roku spowodowanego przez iskry z pociągu na linii Kolonowskie–Zawadzkie, spłonął las aż do miejscowości Kolejka. Zniszczeniu uległy także budynki mieszkalne osadników hutniczych w Rogolowcu. Tak zakończyła się historia tego miejsca.

Na uwagę zasługuje również postać hrabiego Filipa von Colonny, który założył m.in. Świerkle, Fosowskie, Haraszowskie, Spórok oraz pobliskie Kolonowskie.

Ród Colonnów miał także duży wpływ na rozwój innych śląskich miejscowości, takich jak Strzelce Opolskie, Toszek, Tworóg czy Pyskowice. Przodek Filipa, Caspar Colonna, współpracował z Andrzejem Kochcickim i opowiadał się po stronie protestantów.

Także został uznany za zdrajcę przez króla Czech, jednak uniknął tragicznego losu, jaki miał miejsce w przypadku „naszego” Andrzeja Kochcickiego. Miał więcej szczęścia i sprytu, dzięki czemu jego losy potoczyły się zupełnie inaczej…