Przemysł hutniczy księcia Adolfa zu Hohenlohe-Ingelfingen z Koszęcina
Jednym z głównych źródeł dochodowych księcia była sprzedaż żelaza wyprodukowanego w hutach znajdujących się w jego dobrach, podzielonych na departamenty: boronowski, koszęciński i tworogowski. W każdym z departamentów znajdował się wielki piec, w którym wytapiano żelazo w postaci surowej oraz liczne kuźnice fryszerskie. Działały też dwie walcownie blach. Każdym departamentem zarządzał urzędnik hutniczy zwany faktorem, podlegający inspektorowi hutniczemu stojącemu na czele urzędu hutniczego, który od ok. 1822 roku mieścił się w Bruśku.
Huty księcia Hohenlohe z Koszęcina oznaczone były symbolem K.P.H, któremu towarzyszył numer przydzielony z rejencji w Opolu. W departamencie boronowskim siedziba faktora hutniczego znajdowała się w Chwostku. Tam znajdował się wielki piec oraz jedna fryszerka (oznaczone symbolem K.P.H. VI).
W pozostałych miejscowościach tej części majątku księcia działały fryszerki – z pojedynczym ogniem fryszerskim: w Boronowie (symbol K.P.H. I), Hadrze (K.P.H. V) i na przysiółku o nazwie Ky (K.P.H IV) – z podwójnym ogniem fryszerskim (z niem. Doppelfrischfeuer) w miejscowości Niederhoff czyli w dzisiejszych Dołach (K.P.H. II i III).
Centrum hutniczego departamentu koszęcińskiego stanowiła miejscowość Brusiek, dzieląca się na „Stary Brusiek” i „Nowy Brusiek”. W „Starym” Bruśku znajdowały się: wielki piec (prawdopodobnie z XVIII wieku bądź początku XIX wieku, w miejscu którego w 1857 roku książę postawił nową hutę wielkopiecową) oraz fryszerka (symbol K.P.H IX). W „Nowym” Bruśku, części miejscowości położonej w kierunku Krywałdu znajdowała się fryszerka z podwójnym ogniem (K.P.H. X i XI). W skład tego departamentu wchodziły jeszcze huty fryszerskie z podwójnym ogniem w Drutarni (K.P.H. VII i VIII), Krywałdzie (K.P.H. XII i XIII), Pustej Kuźnicy (K.P.H. XIV i XV) oraz znajdująca się w tej miejscowości walcownia (K.P.H. XVI).
W departamencie tworogowskim, w latach 1800 – 1841 centrum przemysłu hutniczego stanowiły Koty, gdyż w tamtym okresie to w tej miejscowości znajdował się wielki piec zbudowany jeszcze przez hrabiego Philippa Colonnę.


Huta ta stała przy współczesnym skrzyżowaniu ulic Starowiejskiej i Szkolnej (zagłębienie, w którym niegdyś znajdował się kanał hutniczy widoczne jest do dzisiaj, a podczas spaceru 20 września 2025 roku mogliśmy zobaczyć pale drewniane z tego kanału, odkopane na posesji, na której niegdyś znajdowała się kotowska huta). Odlewy żelaza były transportowane przez wekturantów (właścicieli powozów konnych) do okolicznych fryszerek i walcowni, celem dalszej obróbki.

W departamencie tworogowskim fryszerki mieściły się w Potępie i Wesołej, a od 1821 roku również w Tworogu. Po nabyciu tych ziem, książę kupił w 1827 roku młyny w Wesołej (od Józefa Krawca za 1500 talarów) i Potępie (od Józefa Bryscha vel. Brysia za 2800 talarów), które przebudował na: fryszerkę z podwójnym ogniem (w Wesołej) oraz walcownię (w Potępie). Podsumowując: oprócz wielkiego pieca w Kotach w dobrach tworogowskich działały następujące huty żelaza: fryszerka w Tworogu (oznaczona symbolem K.P.H. XVIII), dwie fryszerki w Wesołej (jedna z pojedynczym ogniem fryszerskim – K.P.H. XIX, druga z dwoma piecami o numerach XXI i XXII), fryszerka z podwójnym ogniem fryszerskim (K.P.H. XXIII i XXIV) oraz walcownia (K.P.H. XXV) w Potępie.
Książę Hohenlohe chcąc zwiększyć ilość wytapianego żelaza, postanowił pod koniec lat 30. XIX wieku wybudować nową hutę wielkopiecową, w której nadmuch wytwarzany był za pomocą maszyny parowej. Huta ta została wybudowana w Tworogu w latach 1839 – 1840. Projektantem i budowniczym był mistrz budowlany Alexander Degner z Gliwic.

Najważniejszym budynkiem huty był bez wątpienia wielki piec. To w nim dokonywano wytopu żelaza. Piec taki składał się z części właściwej, tj. z formy pieca oraz z części zewnętrznej tzw. płaszcza. Forma tworogowskiego wielkiego pieca wypełniana była glinką ognioodporną sprowadzaną z małopolskiego Mirowa. Wymiary części właściwej były następujące: średnica w gardzieli (na samej górze formy pieca czyli na „wsadzie”) – 4 stopy (1,25 m), wysokość 40 stóp (ok. 12,5 m), średnica w najszerszym miejscu pieca tj. pomiędzy przestronem a spadem: 8 stóp (ok. 2,5 m), średnica w garze u góry 30 cali tj. ok. 0,8 m i 20 cali tj. ok. 0,5 m z dołu (przy spuście). Na samej górze pieca wybudowano jeszcze mur przeciwwietrzny o wysokości 3,5 metra, więc cała bryła wielkiego pieca miała ok. 16 metrów wysokości.

Sprawa budowy nowej huty, w którą zostali zaangażowani urzędnicy księcia była dla nich czymś nowym, więc sięgnęli po pomoc doświadczonych królewskich urzędników hutniczych. Za zaprojektowanie i uruchomienie maszynowni odpowiedzialny był mistrz maszyn z Królewskiej Huty Heinrich Carliczek.

Rolę doradcy przyjął mistrz górniczy z Tarnowskich Gór – Friedrich von Pannewitz. Maszynę parową zakupiono w fabryce „Fr. Emundts, Cölln & Herrenkohl” z Aachen. Kosztowała (nie wliczając kosztów spedycji) księcia 5115 talarów pruskich. Była składana w Tworogu przez dwóch pracowników z Aachen Louisa Remacle i jego siostrzeńca Adolfa Brauna. Do pierwszego uruchomienia maszyny doszło 19 stycznia 1841 roku, a do pierwszego spustu surówki na początku lutego tego samego roku. Maszyna miała moc nominalną 11 KM. Pierwszym faktorem w Tworogu został August Gerstenebrger (pełnił tą funkcję do 1844 roku), a nie jakby się można tego było spodziewać dotychczasowy faktor w Kotach Carl Knorr. Ten został przeniesiony z powrotem do Koszęcina na stanowisko kalkulatora. Kolejnym faktorem został Eduard Zakrzowski, lecz już po paru miesiącach został zatrudniony na stanowisku inspektora hutniczego w Bruśku, gdyż tam 10 maja 1844 roku zmarł dotychczasowy szef wszystkich faktorów księcia Johann Kowollik (Zakrzowski piastował stanowisko inspektora hutniczego w Bruśku do śmierci w 1881 roku). Następcą Zakrzowskiego w Tworogu został Julius Berger, dotychczasowy praktykant (stażysta, niem. Eleve) u Kowollika w Bruśku. Berger pozostał w Tworogu do końca działalności hutniczej w tej części dóbr księcia, tj. do 1870 roku. Mieszkał na piętrze pałacu w Tworogu, w jego zachodnim skrzydle.
Do obsługi, konserwacji i napraw maszyny parowej oraz pozostałych części układu parowo-nadmuchowego zatrudniono specjalnego mechanika nazywanego w jęz. niemieckim „Maschinenwaerterem”. Pierwszym z nich w Tworogu był Franz Gorolla, którego sprowadzono z kopalni „Belowsegen” z Rudy Śląskiej. Pod jego czujnym okiem, fachu „Maschinenwaertera” uczył się Matheus Wotzlawek. Po odejściu Gorolli w 1844 roku, do Tworoga sprowadzono Carla Wuttke, mechanika z odlewni w Gliwicach, gdzie ojciec faktora Bergera pełnił funkcję rentmistrza. Carl Wuttke był ojcem Reinholda Wuttke, pierwszego właściciela restauracji dworcowej w Tworogu. Mechanicy pracujący przy maszynie parowej zarabiali ok. 12,5 talara miesięcznie, co po wytapiaczach było największym wynagrodzeniem w hucie.

W hucie wielkopiecowej w Tworogu pracowało stale ok. 20 osób w tym: jeden wójt hutniczy (gospodarz) – Matheus Demarczyk vel. Dymarczyk, dwóch mechaników obsługujących maszynę parową – „Maschinenwaerterzy”; prawdopodobnie dwóch wytapiaczy – odpowiedzialni za spust surówki i odlewy – Matheus vel. Mathias Plotecki z Kotów i Andreas Plaza, którego przeniesiono do Tworoga z Bruśka; tzw. Gichterzy tzn. osoby odpowiedzialne za transport wsadu do pieca, czyli pracownicy obsługujący windę towarową (ta była poruszana ręcznie do 1863 roku), odbierający wsad na górze wieży transportowej i wpychający wagoniki z wsadem do pieca – m.in.: Eduard Lebek, Vinzent Krain, Joseph Bambynek; jeden stróż nocny – Jacob Malcher, a później Franz Jablonka; inni pracownicy huty – w tym pracownik tzw. Moellershaus, czyli osoba bądź osoby odpowiedzialne za mielenie rud żelaza i kamieni wapiennych a także za przygotowanie wsadu w odpowiednich proporcjach.
Okres świetności huty wielkopiecowej w Tworogu przypadł na lata 1841-1857. W latach 60’ XIX wieku wielki piec działał tylko w latach 1861 i 1864, w którym to rozpalono go na koks (wcześniej jako paliwo stosowano tradycyjnie węgla drzewnego)! W ten sposób próbowano uzyskać lepsze efekty wytapiania żelaza, by pozostać chociaż w drobnym stopniu konkurencyjnym z hutami w aglomeracji górnośląskiej. Niestety nie dało to oczekiwanych efektów i ostatecznie w 1867 roku zdecydowano o wygaszeniu huty wielkopiecowej w Tworogu na zawsze. Maszynę parową sprzedano do Huty Laura w Siemianowicach za 1000 talarów. Piec rozebrano w 1872 lub 1873 roku, maszynownię i wieżę wyciągową wyburzono, a pozostałe pomieszczenia przebudowano na mieszkania (w pewnym okresie w tych pomieszczeniach miał znajdować się Cesarski Urząd Pocztowy). Budynek odlewni przetrwał do czasów współczesnych. Znajduje się za dzisiejszym ośrodkiem zdrowia.

Faktorami departamentu boronowskiego mieszkającymi w Chwostku byli: Froehlich (do 1819), Brodsack (1819-1823), Carl Knorr (1824 – 1827), Ignatz Mucha (1827 – 1832), Gottlieb Knetsch (1832-1842), August Beisert (1842-1847), Carl Rzehulka (1847-1855), Wilhelm Straschyl (1855-1868).
Najdłużej z wszystkich hut pracujących w dobrach książąt Hohenlohe-Ingelfingen działała huta wielkopiecowa w Bruśku.

Książę Adolf nazywał ją największym kaprysem swojego życia, gdyż została zbudowana, kiedy właściwie wiadomo było już, że hutnictwo oparte na węglu drzewnym jest skazane na upadek (1857 rok).

Kiedy właścicielem fideikomisu koszęcińskiego został syn Adolfa, książę Friedrich Wilhelm zu Hohenlohe-Ingelfingen, huta była kilkakrotnie uruchamiana na nowo. Z pamiętników Carla Wilhelma Prieura, inspektora leśnego w Koszęcinie w latach 1867-1892: „Książę poznał radcę rządowego Bernardiego, który jak już wcześniej wspomniałem, narobił mu wielką nadzieję w związku z uruchomieniem wielkiego pieca. Teraz przystąpiono znowu do okorowywania pni, z mozołem uruchomiono znowu wypalanie węgla drzewnego, zakupiono hiszpańskie i inne rudy żelaza, a koniec pieśni był taki, że koszt całej akcji był równy, a nawet przewyższał wartość wytopionego żelaza, więc skutkiem tego było kolejne wygaszenie pieca. Wytopione żelazo po części rdzewieje jeszcze do dzisiaj w Bruśku i zżera odsetki, podczas kiedy mogło zostać zbyte jeszcze lata temu, chociażby z mniejszym zyskiem.” W innym miejscu pamiętników Prieur napisał: „Po odejściu inspektora hutniczego Zakrzowskiego, za którego przybył Kritschill, podjęto co prawda próby uruchomienia pieca w Bruśku, ale wszystkie skończyły się takim samym rezultatem, a mianowicie stwierdzeniem, że koszty produkcji przewyższyły wartość wytopionego żelaza. Kiedy doszło to w końcu do świadomości (księcia), piec został wygaszony i stoi bezczynnie, czekając na popadnięcie w ruinę, gdyż jego ponowne uruchomienie jest raczej nie możliwe, a dla uruchomienia w tym miejscu innego zakładu przemysłowego z wykorzystaniem siły wodnej i istniejących budynków, nie ma za dużo możliwości.”

Analizując mapę von Pannwitza z 1827 roku, późniejsze mapy „Preußisch Landesaufnahme” oraz współczesną mapę google, można stwierdzić, że urząd hutniczy w Bruśku znajdował się prawdopodobnie po prawej stronie drogi prowadzącej do Koszęcina za mostem nad Małą Panwią, czyli w pobliżu bruśkowskiego wielkiego pieca.
Tekst ukazał się częściowo w TWG Kurier nr 202 z 9 lutego 2026 roku.
Źródła bibliograficzne:
• R. von Carnall „Zeitschrift für das Berg-, Hütten und Salinenwesen in dem Preussischen Staate”, Zweiter Band, Berlin 1855.
• L.Wachler „Die Eisen-Erzeugung Oberschlesiens”, Oppeln 1847.
• O. Junghann „Gründung und weiterentwicklung der Königshütte 1802 – 1902”.
• Czasopismo „Stahl und Eisen“ nr 38 z 21.09.1911.
• Carl Wilhelm Prieur: Lebensgeschichte des Carl Wilhelm Prieur 1821–1896 (odpis autobiografii; w zbiorach autora).
Źródła archiwalne – Archiwum Państwowe w Katowicach, zespół 12/384/0:
• sygn. 8347 „Acta der Fürst. Privat Kanzlei betr. Den Hochofen Bau zu Tworog”
• sygn. 8114 „Acta der Fürst. Privat Kanzlei Koschentin betr. Den Betrieb des Tworoger Hohofens mit Koks”
• sygn. 1154 „Acta der Fürst. General Direktion Koschentin betreffend Grundbuchsachen der Fideikomissherrschafft Tworog.
• sygn. 2677 „Acta der Fürstlichen Privat Kanzlei betreffend: Dienst Kündigung“
Źródła metrykalne (internetowe):
• Księgi metrykalne parafii rzymsko – katolickich w Sadowie, Tworogu i Boronowie (www.familysearch.org).
• Księgi metrykalne parafii ewangelickich w Ludwigsthal (Piasek) i Tarnowskich Górach (www.siliusradicum.pl).
Źródła kartograficzne:
• Staatsbibliothek Berlin


