Wczytywanie teraz
×

Pierwsza Komunia Święta w lublinieckim więzieniu

Lublinieckie więzienie jako jedno z sześciu na terenie przedwojennego województwa śląskiego posiadało własną kaplicę, z której mogli korzystać osadzeni. W listopadzie 1926 roku opiekę duszpasterską nad więźniami objęli w nim Ojcowie Oblaci. Księża odprawiali w kaplicy niedzielne nabożeństwa, wygłaszali katechezy oraz udzielali sakramentów. Dużym wydarzeniem w życiu duchowym skazanych przebywających w lubliniecki więzieniu była Pierwsza Komunia Święta. W 1931 roku przystąpiło do niej czterech pensjonariuszy w wieku około 20 lat, a zorganizował ją o. Paweł Koppe OMI.

o. Paweł Koppe OMI (1902-1965)

Jeden z uczestników tej uroczystości tak opisał w artykule zamieszczonym w dzienniku „Katolik Polski” starania o. Koppe w przygotowaniu komunikantów: „Bardzo wiele poświęcenia i trudu potrzeba było z Jego strony, aby owym więźniom nie umiejącym nawet czytać, wpoić zasady wiary Chrystusowej i przygotować ich należycie do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Pracował jednak wytrwale z ufnością w Bogu tak długo, aż w święto Matki Boskiej (tj. dnia 25 marca) ku wielkiemu swemu zadowoleniu mógł podać im Pana Jezusa na pokarm duszy”.

W tym czasie w lublinieckie placówce przebywali młodociani więźniowie-recydywiści, skierowani na resocjalizację. W przygotowania do uroczystości zaangażowały się również inne osoby. Naczelnik więzienia Józef Anczok ufundował świece pierwszokomunijne, Ojcowie Oblaci przekazali różańce, lubliniecki księgarz Stanisław Liberski książeczki do nabożeństwa, a proboszcz lublinieckiej parafii św. Mikołaja ks. Józef Dwucet obrazki pierwszokomunijne. Lublinieckie Towarzystwo św. Wincenta a Paulo oprócz drobnych podarunków zorganizowało uroczyste śniadanie dla komunikantów, organizatorów i gości. Uczniowie oblackiego seminarium – juniorzy, śpiewali i grali podczas mszy, swojej pomocy udzielili również pracownicy więzienia wraz z asystentem dyrektora o nazwisku Stojanowski. Przyjechała też matka jednego z przystępujących do komunii więźniów. Na śniadanie zaproszono także proboszcza Dwuceta, więziennego lekarza Wiktora Ratke oraz okręgowego naczelnika więziennictwa Hipolita Olszewskiego. Po śniadaniu wykonano pamiątkową fotografię, którą wraz z relacją z uroczystości zamieścił „Gość Niedzielny”.

Fotografia więźniów przystępujących do komunii, zaproszonych gości, członkiń Towarzystwo św. Wincenta a Paulo i strażników więziennych, którą zamieścił „Gość Niedzielny”. Trzeci od lewej strony siedzi Hipolit Olszewski, a obok niego kolejno: o. Paweł Koppe OMI, ks. Józef Dwucet, Wiktor Ratka i Józef Anczok. Za ks. Dwucetem stoi matka jednego z więźniów. Po lewej i prawej stronie siedzą członkinie Towarzystwa św. Wincenta a Paulo które pomagały w przygotowaniu uroczystości, w tym pierwsza z prawej strony Józefa Liberkowa.

Z późniejszych wydarzeń z życia religijnego lublinieckiego więzienia warto również wspomnieć o wizycie w 1936 roku w jego murach biskupa diecezji katowickiej ks. Stanisława Adamskiego, który udzielił kilku skazanym sakramentu bierzmowania.

Na uwagę zasługują także dalsze losy: o. Pawła Koppe, ks. Józefa Dwuceta i Wiktora Ratki.

Ojciec Paweł Koppe OMI (1902-1965) jeszcze w 1931 roku przeniesiony został do Kodnia, gdzie był ekonomem i misjonarzem, do 1936 roku przebywał także jako misjonarz w Poznaniu. W latach 1936-1939 był superiorem oblackiej wspólnoty na Świętym Krzyżu, gdzie poczynił szereg inwestycji. W latach 1939-1945 musiał się ukrywać przed Niemcami prowadząc jednocześnie działalność duszpasterską. W 1945 roku wrócił do Lublińca, by do 1947 roku pełnić obowiązki superiora. Odbudował w tym czasie lubliniecką wspólnotę oraz otworzył niższe seminarium. Funkcję superiora pełnił następnie w Katowicach i Laskowicach Pomorskich. Zmarł w 1965 roku w Katowicach, gdzie został pochowany.

Ksiądz Józef Dwucet (1879-1948) w okresie międzywojennym zaangażowany był w pracę wielu stowarzyszeń kulturalno-oświatowych, za tę działalność otrzymał m.in. złoty krzyż zasługi. W 1937 roku został dziekanem dekanatu lublinieckiego. W listopadzie 1939 roku został aresztowany przez Gestapo, po przetrzymywaniu w więzieniu został zwolniony z nakazem opuszczenia diecezji, wojnę spędził w Generalnym Gubernatorstwie. W 1945 roku powrócił do Lublińca z nadwyrężonym wojną zdrowiem i tu zmarł w 1948 roku, pełniąc do końca posługę duszpasterską. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Lublińcu przy ulicy Plebiscytowej.

Ksiądz Józef Dwucet (1879-1948) stoi czwarty od lewej strony

Inaczej potoczyły się losy więziennego lekarza, który w Lublińcu pracował w Zakładzie dla Umysłowo Chorych. Podczas wojny nie tylko nie był on represjonowany, ale zaczął współpracować z władzami Trzeciej Rzeszy. Wystąpił o przyznanie obywatelstwa niemieckiego i wstąpił do NSDAP. Pełniąc funkcję dyrektora szpitala psychiatrycznego w Gnieźnie-Dziekance wskazywał osobiście pacjentów przeznaczonych do eksterminacji w ramach nazistowskiej akcji T4, których następie mordowano odurzonych w mobilnych komorach gazowych. W ten i inny sposób uśmiercono co najmniej 3586 pacjentów szpitala. Za tę działalność Wiktor Ratka nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, po wojnie kontynuował praktykę lekarską w Niemczech, gdzie zmarł w 1966 roku.