Paczeras powstał podobnie jak Gaborowiec i Potaśnia – nad rzeką Lublinicą – Lublinitz Wasser i był osadą typowo kuźniczą, w której mieszkało około 50 osób (w 1874 – już tylko 39). Zapewne to na jej potrzeby zbudowano tutaj staw hutniczy, kanał hutniczy, a także most na rzece.

Pan Józef Tyrol w swoim opracowaniu podaje, że w drugiej połowie XVIII wieku pracowała tu fryszerka/fryszernia , która zwyczajowo składała się z ogniska fryszerskiego (pieca), miechów oraz młotów napędzanych kołem wodnym. Pan Józef Chmiel precyzuje datę – podając rok 1783, dodając, że stał tam wówczas także wielki piec – do wytopu surówki.



Zachowane w Zagwiździu elementy składowe fryszerni – piec, młot i koło wodne
Piec – wysoki na około 5 metrów – zasypywano przepłukaną rudą darniową i węglem drzewnym (sypanymi na przemian). Surówka tworzyła się w piecu w temperaturze ponad 1,5 tys. stopni Celsjusza. Jednak była zanieczyszczona, dlatego poddawana była kuciu na młotach kuźniczych (o ciężarze około 200 kg, napędzanych kołem wodnym) – by uzyskać bryły stali w postaci żelaza sztabowego. Takie „gąski żelaza” przewożono do innych zakładów – być może do Huty Andrzeja (założonej przez hrabiego Andrzeja Renarda, późniejszej Zawadzkiwerk, czy jak pisze pan Józef Chmiel do Friedenshütte w Rudzie, od 1851 także własność hrabiego).
Jak podaje pan Chmiel produkty z Paczerasa – znakowano L.v.G.I u.II:. Zakład Hutniczy – zwany EisenHutte – pracował w Paczyrasie do około 1866r. (piec nie pracował już w 1862r). Od 1847r. Zakład powiększył się o jedną fryszerkę. Prócz tego w jego skład wchodziła także tłucznia szlaki, tartak, zapewne też i składy węgla drzewnego.
Obok Paczyrasa – wymieniany jest jeszcze jeden przysiółek Koszytorz – zapewne wypalano w nim węgiel drzewny (dawniej na wypalaczy tegoż węgla mówiono – koszytorze), co z Potaśną, w której już jak wiemy wyrabiano potaż na bazie popiołu (z węgla drzewnego) tworzyło mały kombinat hutniczy.
Taki zakład mógł zatrudniać od 8 do 20 osób. Knie podaje, że w Paczyrasie w 1830r. przy jednej fryszarce pracowało 8 osób, a zakład produkował 4,5 tyś cetnarów, zaś cztery lata później zakład zatrudniał już 12 osób i produkował 10 tyś cetnarów.
Zakład w Paczerasie od 1855r. należy do „Minerwy”, Śląskiej Spółki Hutniczno-Leśno-Górniczej we Wrocławiu – której szefuje Andrzej Maria hrabia Renard.

Zakład w Paczerasie przypominał Hucie w Zagwiżdżu, gdzie dzisiaj mieści się Regionalna Sala Muzealna w Zagwiździu.

Pozostałości po Zakładzie Hutniczym w Zagwiździu
Ciekawostką jest fakt, że w 1868r. na moście, który prowadził przez rzekę z Paczerasa na drugą stronę w kierunku Pluder, zamontowano barierkę, którą obsługiwał mieszkaniec Paczerasa – Zachariasz Ciudaj, gdyż część osób podróżowało tędy by ominąć punkt opłat, który znajdował się przy młynie Gabora przy głównej drodze z Zawadzkiego na Kośmidry i Pawonków.
Kiedy w lipcu 1936r. władze niemieckie zmieniały nazwę miejscowości Koschwitz – w skład której od 1924 (wchodził Paczeras) – na HeideHammer, jest prawie pewnym, że nazwa ta przypominać miała o dawnym zakładzie hutniczym – kuźni (hammer) w Paczerasie, który wówczas już prawie od ponad 60 lat nie istniał. Dlatego w nazwie Heide, które można tłumaczyć także jako pustkowie – pusta. Czyli Pusta Kuźnica.
Zdjęcia wykonane przez Łukasza Karnatowskiego – przedstawiające z lotu ptaka teren dawnej Huty w Paczerasie


