Osady jeziora okresowego klimatu gorącego (?) we wczesnej jurze lub późnym triasie zapisane w Panoszowie
Dzisiejszy post geologiczny poświęcony będzie bardzo ciekawemu odsłonięciu skalnemu w Panoszowie. Znajduje się ono powyżej eksploatowanych w tej kopalni warstw skał ilastych. W profilu skalnym dominują osady piaszczysto-ilaste, ale występuje także kilka horyzontów litych skał: twardych piaskowców i zlepieńców. Z samej zasady następstwa warstw skalnych wynika, że skały te są młodsze od podścielających je iłów. Zasadę tę (warstwa podścielająca jest starsza od warstwy nadległej) sformułował w XVII wieku duński biskup katolicki, Niels Stensen i stała się ona podstawą interpretacji geologicznych.


Luźne osady piaszczysto-ilaste widoczne w odsłonięciu są drobnoziarniste i bezbarwne. Natomiast lite skały są zazwyczaj przesycone związkami żelaza, które nadają im czerwoną barwę. W niektórych z nich znaleźć można twarde żyłki tlenków żelaza, prawdopodobnie jest to minerał hematyt (Fe2O3). Dawniej w Polsce minerał ten, ze względu na swoją barwę – był nazywany <krwawnikiem>.

Hematytem wysycone jest także spoiwo obecnych w tym odsłonięciu zlepieńców. Skały te zawierają szkielet ziarnisty o znacznie większej frakcji (rozmiarze ziarn), niż piaskowce. Ponieważ ziarna budujące zlepieńce należą prawdopodobnie do tego samego rodzaju materiału (kwarcyt?), taki zlepieniec określimy jako monomiktyczny. Po przecięciu tej próbki widzimy czerwone spoiwo i zazwyczaj jasny szkielet ziarnowy – jak dla mnie skala ta przypomina nieco… salceson.
Inną ciekawostką jest występowanie tutaj wkładek węglistych.

Co mogło się wydarzyć, że zachowała się tu tak osobliwa sekwencja skalna? Teren ten wymaga pogłębionych badań naukowych, ale moja moja wstępna hipoteza zakłada, że mogą być to skały wczesnej jury lub bardzo późnego triasu, które osadziły się na wcześniejszym podłożu triasowym. Odsłonięcie to pokazuje, że w tym okresie zmienił się na obszarze Ziemi Lublinieckiej charakter sedymentacji. Po triasowej sedymentacji lądowej o charakterze często bagiennym, nasze okolice znalazły się w klimacie bardziej gorącym i suchym. Piaskowce i zlepieńce powstawały tutaj być może w warunkach środowiska typu playa – czyli okresowo wysychających zastoisk wodnych, jezior okresowych.

Materiał, który się tutaj osadził, ma wciąż charakter częściowo lądowy, o czym świadczy na przykład występowanie w nim zwęglonych szczątek roślin lądowych. Horyzonty litych skał – piaskowców i zlepieńców mogą świadczyć z kolei być może o epizodach wysychania wody, w dodatku w warunkach bardzo gorącego klimatu – co sprawiło utlenianie się żelaza i wytworzyło barwę czerwoną, która jest typowa dla tych twardych, litych skał.

Sam Panoszów może być dopisany do listy występowania w Polsce czerwonych piaskowców. Najbardziej znane pochodzą z Nowej Rudy, ale znajdziemy je także w Górach Świętokrzyskich, np. piaskowce tumlińskie. Czerwone piaskowce były w przeszłości wybitnie cenione przez budowniczych ze względu na ich walory dekoracyjne – to właśnie z nich wykonana została część okładzin pałacu biskupów kieleckich czy cokół pomnika Fryderyka Chopina w Warszawie.



