O wodzeniu niedźwiedzia w Kochanowicach
Niedźwiedzie powszechne były w śląskich lasach, w XIX wieku niemal całkowicie wyginęły. Obecnie występują w Beskidach.
Wodzenie niedźwiedzia to tradycyjny, obrzęd ludowy mający zapewnić pomyślność, urodzaj i szczęście w nowym roku. Niedźwiedź to symbol okiełznanej agresji, ale też odrodzenia i płodności. Ten zwyczaj jest kultywowany od wielu lat, ponad 30 lat z pasją i ogromnym zaangażowaniem przez rodzinę Grabińskich wraz z ochotnikami z Kochanowic.

Tu jest słomiany niedźwiedź: pleciony, ze słomy owsiane – j wczesnym rankiem, jak tradycja nakazuje. Jest to ewenement w skali kraju, gdyż to wielka sztuka uplatania stroju, ze słomy i ciężar noszenia stroju cały dzień. Mieszkańcy Kochanowic mogą więc uszczknąć nieco słomy Niedźwiedziowi i zachować na szczęście. Słoma ma magiczną, ochronną moc – chroni przed złem, urokami i chorobami.

Przebierańcy to grajek, dziad zbierający dary, policjant, baba no i najważniejsze kominiarze albo diabły. Wszyscy tańcząc i śpiewając odwiedzają domy i gospodarstwa. Jeżdżą, kiedyś furmanką, dziś w klocie tj. przyczepce na świnie ustrojonej kolorowymi wstążkami za traktorem. Ochotnicy zupełnie za darmo przebierają się, biorą wolne z pracy, płacą ze swojej kieszeni za stroje, benzynę czy grajka i salę na zabawę.

Odwiedzając gospodarstwa mogą liczyć na drobne dary takie jak: słodycze, wódkę lub pieniądze. Policjant wręcza mandaty i zaproszenia na zabawę. Warto przypomnieć że: gospodyni musi zatańczyć z niedźwiedziem, co ma przynieść domostwu szczęście i dostatek. Wieczorem odbywa się zabawa ostatkowa. Niedźwiedzie zapraszają!

Lokalne tradycje często bez wsparcia zanikają, u nas przetrwały dzięki pasji i zaangażowaniu niewielkiej grupki ludzi. Po wielu latach starań w tym roku mogą liczyć na darmową salę, którą udostępniono w lokalnym domu kultury, lecz cala organizacja ciąży na przebierańcach.
Taniec z Niedźwiedziem przynosi szczęście I pokazuje kolejnym pokoleniom, że tradycje są fajne i ciekawe. Tylko czy bez wsparcia Gminy I Ośrodków kultury pasja przetrwa?


