Wczytywanie teraz
×

O orientacji naszych kościołów

Orientacja może mieć różne znaczenie, ale czy wiemy, jakie jest pochodzenie tego słowa? Przebija się w nim <orient>, czyli wschód. Ludzie w dawnych czasach spoglądali w tym kierunku, bo tam narodziły się trzy wielkie religie monoteistyczne, wyznawane przez wielką część ludności świata. W związku z tym, aby podkreślić rolę wschodu, a zwłaszcza legendarnej Jerozolimy, w okresie średniowiecza oraz wczesnej nowożytności kościoły budowane były tak, by ich osie wyznaczały kierunek zachód – wschód. Dzięki temu zgromadzeni w nich wierni, patrząc w kierunku prezbiterium (miejsca, gdzie kapłan sprawuje mszę), patrzyli de facto w stronę Jerozolimy. Wszak obiecane ludziom niebo, miejsce szczęśliwe po ziemskim życiu – nazywane było czasem już od starożytności <niebiańskim Jeruzalem>. A zatem taki sposób budowy kościołów miał za zadanie być jeszcze jednym symbolem przybliżającym ludzi do Boga.
Sposób budowy, który opisuję powyżej, nazywamy orientacją. Zbudowane w ten sposób kościoły nazywamy zorientowanymi. Często po tej cesze można poznać, czy jakiś kościół jest starszy, czy młodszy: podczas gdy te starsze są zorientowane, młodsze już niekoniecznie. Widzimy to w Lublińcu. Stare świątynie takie jak kościoły św. Mikołaja czy św. Anny są zorientowane, natomiast te młodsze, takie jak kościoły św. Teresy Benedykty od Krzyża czy bł. Piotra Jerzego Frassati – orientacji nie posiadają. Na tym tle ciekawy jest kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.

Pierwotnie ufundowany przez księcia opolskiego Jana Dobrego w 1505 roku, stanął prawdopodobnie w miejscu o najstarszej zabudowie naszego miasta. To właśnie tutaj, na prawym, wysokim brzegu Lublinicy, miała stanąć pierwsza budowla Lublińca – kapliczka leśna, która służyła nabożeństwom po polowaniach. Niewątpliwie było to w związku z tym miejsce ważne dla lubliniczan i stąd akurat wzięła się decyzja o ulokowaniu tutaj ponad dwa wieki później większej świątyni. Była ona drewniana, podobnie jak wiele innych kościołów, budowanych w tamtym czasie w naszym regionie. I najprawdopodobniej, zgodnie z ówczesną sztuką budowlaną – również orientowana.

Kościół pw. św. Krzyża – jeszcze przed przebudową – orientowany
Tymczasem obecny budynek kościoła orientowany już nie jest. Jego prezbiterium zwrócone jest dokładnie w przeciwną stronę – na zachód. Dlaczego? Otóż w 1845 roku, a zatem ponad trzy wieki po fundacji pierwszego kościoła – jego stan techniczny był już tak bardzo zły, że została podjęta decyzja o rozbiórce oraz wzniesieniu nowej, murowanej budowli. Ma dziś charakter mniej więcej późnoklasycystyczny, pierwotnie była jeszcze orientowana. Natomiast podczas kolejnej przebudowy kościoła w okresie międzywojennym z orientacji zrezygnowano. Wydaje się to całkiem logiczne. Dzięki temu obecnie wejście do kościoła jest dogodne dla wiernych, od strony drogi, a prezbiterium zwrócone na zachód. Tym samym świątynia stała się pierwszym lublinieckim kościołem, który nie jest zorientowany. Oczywiście nie warto oceniać tego w sposób dobry czy zły – takie były po prostu czasy, że kwestia ta przestała mieć w XX wieku takie znaczenie, jak w okresie średniowiecza.
Kościół pw. św. Krzyża – współcześnie