Wczytywanie teraz
×

Międzynarodowy Dzień Pomocy Potrzebującym – 23 lutego

Dzień pomocy potrzebującym jest okazją do przypomnienia wydarzeń, których świadkiem był budynek ratusza w Lublińcu – obecnie „Dom Rzemiosła” przy rynku. Burmistrzowie i urzędnicy zarządzali stamtąd miastem od co najmniej 1821 do 1933 roku.
Dużym problemem, zwłaszcza po 1929 roku kiedy wybuchł wielki kryzys gospodarczy, było bezrobocie. Do niecodziennych wydarzeń doszło w Lublińcu 23 grudnia 1932 roku. „Śląska Gazeta Ludowa” informowała:
„Przed świętami zebrali się bezrobotni Lublińca w liczbie około 100 osób i zajęli wszystkie biura i korytarze ratusza, oświadczając, że nie opuszczą gmachu, dopóki Magistrat nie wypłaci im zasiłków gwiazdkowych. Burmistrz Orlicki zwołał wobec tego posiedzenie Magistratu, na którem uchwalono wypłacić zasiłki. Bezrobotni po otrzymaniu pieniędzy rozeszli się”.
Zaskoczony tą akcją magistrat, w lutym 1933 roku zdecydował się ponosić koszty zakupu mąki do wypieku chleba dla bezrobotnych, a w grudniu tego roku wypłacił bezrobotnym zasiłek gwiazdkowy pomijając wnioski o zapomogi z innych stowarzyszeń, na które brakło środków.
Miejscy bezrobotni byli dobrze zorganizowani. W dniu 28 września 1933 roku skierowali go magistratu obszerny wniosek o udzielenie pomocy. Przygotował go Zarząd Bezrobotnych w Lublińcu. Nie czuli się oni mieszkańcami gorszej kategorii z powodu braku pracy. Pisali wprost: „Jesteśmy przecież tak obywatelami Rzeczypospolitej jak i inni obywatele miast województwa śląskiego”. Podawali także przykłady miast, gdzie na pomoc bezrobotnym przeznaczało się duże środki, inaczej niż w Lublińcu. Ich główny postulat zakupu przez miasto ziemniaków i rozprowadzenia ich wśród osób niemających pracy przyjęła Rada Miejska.
W tym celu magistrat przygotował wykaz bezrobotnych na terenie Lublińca wraz z ich stanem rodzinnym. Z liczby 395 osób bez pracy w 1933 roku najwięcej było kawalerów (115), panien (87) oraz żonatych bezrobotnych z 1 dzieckiem (41). Na liście były również żonaci bezrobotni z: dwojgiem dzieci (32), trojgiem (30), czworgiem (17), pięciorgiem (13) oraz po jednym żonatym bezrobotnym z 6, 7 i 8 dzieci. Żonatych bezdzietnych bezrobotnych było 37. Pozostałe osoby stanowiły bezrobotne panny lub wdowy z dziećmi (20).
Miasto prowadziło także rejestr osób ubogich, z których część miała niewielkie dochody. Z niedatowanego wykazu, pochodzącego z lat 30. wynika, że pomocą objętych było 99 osób, w tym 85 z dziećmi. Do kategorii ubogich zaliczano m.in. zamiataczy ulic, których na liście figurowało 13 (8 mężczyzn i 5 kobiet, wszyscy posiadali dzieci na utrzymaniu, w tym jedna osoba siedmioro) oraz przebywających w miejskim przytułku dla starców przy placu Tadeusza Kościuszki, potocznie zwanym Szpitalem św. Krzyża, których było 12. Przytułek dysponował 5 łóżkami dla mężczyzn i 7 dla kobiet. Rodzinom ubogim wypłacano miesięcznie zasiłki na utrzymanie dzieci, np. w sierpniu 1934 roku wydano 38 rodzinom kwotę 410 złotych, w większości po 10 złotych. Oferowano im również posiłki w powiatowej lecznicy Seltenów, Zakładzie dla Umysłowo Chorych oraz klasztorze zakonu oo. Oblatów.