Lublinieccy żacy i wykładowcy na Uniwersytecie Krakowskim w XV i XVI wieku
Kilka dni temu Piotrek Wojtulek wrzucił na swój profil życzenia dla studentów z informacją o pochodzącym z Lublińca bakałarzu Mikołaju. Zainspirował mnie do krótkich poszukiwań – krótkich bo wiadomości o Lublińcu z XV wieku nie ma wiele, a i źródeł jak na lekarstwo.
Okazało się jednak, że w sieci istnieje niezwykła wyszukiwarka CORPUS ACADEMICUM CRACOVIENSE – elektroniczna baza studentów i profesorów Uniwersytetu Krakowskiego od 1364 – czyli założenia Uczelni, do 1780r. kiedy to przekształcono Uniwersytet w Szkołę Główną Koronną – za sprawą Komisji Edukacji Narodowej i Hugona Kołłątaja.

W owej wyszukiwarce – co nie było trudne – znalazłem kilku studentów pochodzących z Lublińca – a studiujących już na początku XV wieku.
Pierwszym z nich był Świętosław syn Jana. Studiował on na krakowskiej uczelni w semestrze 1406/1407 – to czas kiedy panem Lublińca był książę Bernard Opolski od 1401r. żonaty z córką Spytka II z Melsztyna (starosty krakowskiego) – Jadwigą. Lubliniec otrzymał wraz z ręką żony, jako posag. Stąd obecność lubliniczanina na tej uczelni nie dziwi.
Kolejne wpisy osób pochodzących z Lublińca a studiujących w Krakowie pojawiają się przy datach 1444 i 1454. To czas kiedy na tej uczelni nauki pobierają Wawrzyniec syn Michała i Michał syn Piotra. Pierwsza data, to także czasy księcia Bernarda, jednak w roku 1454r. od czterech lat Lublińcem zarządza jego brat Bolko V, którego była żona – Elżbieta Granowska, to pasierbica króla Polski – Władysława Jagiełły i córka królowej Elżbiety z Pilicy.
W 1484r. bakałarzem – czyli ówczesnym licencjatem i to z medycyny miał zostać na Uniwersytecie Krakowskim ów Mikołaj o którym Piotrek wspomina – w spisie go nie ma, co nie znaczy, że nie studiował na tej uczelni. Dodatkowo znalazłem informacje o Mikołaju z Lublińca – który w tym samym czasie jest dyrektorem szkoły w Pyskowicach, a być może także notariuszem miejskim w tej miejscowości (Pyskowice pisane były jako Piskowicze a także Peiskretscham). Miasto należało wówczas do Władysława Jagiellończyka – króla czeskiego, zaś Lubliniec – to dziedzina księcia Jana (Janusza, Hanusza) II Dobrego, lennika Macieja Korwina – króla węgierskiego.
Za to pod koniec XV wieku pojawia się Johanes (Jan) Trathkop (Tratkop). Nie tylko student z Lublińca, ale bakałarz – tytuł ten uzyskał w 1496r. jednak na tym nie zakończył swojej edukacji – zdobył na uniwersytecie tytuł magistra (1499) i latach 1499–1500 prowadził na uczelni wykłady z filozofii, logiki i metafizyki. W 1502 roku objął stanowisko proboszcza w Grzędzinie (Gmina Polska Cerekiew – w południowej części powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego), a od 1506 roku pełnił funkcję wikariusza przy katedrze we Wrocławiu oraz był kapelanem biskupa Jana V. To także lata panowania w Lublińcu księcia Jana II Dobrego – wówczas już wasala króla Czech i Węgier – Władysława Jagiellończyka, brata ówczesnego króla Rzeczpospolitej – Jana Olbrachta.
Według spisu na Uniwersytecie Krakowskim – studiują na przełomie XV i XVI wieku – pochodzący z Lublińca, Andrzej syn Wincentego (1498), Bartłomiej syn Jana (1509), Stefan lub Szczepan – syn Jana (1531).
W 1532r. umiera książę Jan II Dobry, Lubliniec dostaje się pod panowanie króla Czech Ferdynanda I Habsburga, zaś w wyszukiwarce studentów i wykładowców Uniwersytetu Krakowskiego – nie pojawia się już żadna osoba pochodząca z naszego miasta.



