Lublinica meandrująca
Procesy geologiczne mają miejsce także tu i teraz. Tak jest zarówno z procesami endogenicznymi, pochodzenia wewnątrz-ziemskiego (np. wulkanizm), ale i z egzogenicznymi, związanymi z powierzchnią Ziemi (np. erozja). Powierzchnia Ziemi podlega zwłaszcza procesom niszczącym i wygładzającym jej rzeźbę (peneplenizacja), a jest to możliwe także dzięki rzekom. Na obszarach takich jak okolice Lublińca, które wykazują częściowo nizinną rzeźbę terenu, występują rzeki meandrujące.

Piękne meandry (meander jest słowem pochodzenia tureckiego) tworzą Mała Panew czy Lublinica. Takie rzeki meandrujące są niskoenergetyczne, to znaczy energia prądu tych rzek jest znacząco niższa, niż w przypadku rzek górskich czy roztokowych. Co ciekawe, w przeszłości geologicznej charakter naszych rzek mógł być inny, na przykład Mała Panew według badań była w okresie epoki lodowcowej rzeką roztokową, o wysokiej energii. Rzeki meandrujące, wykazując niższą energię, mają skłonność do transportowania materiału przede wszystkim drobnego, typu drobinki piasku, iły. Materiał grubszy pojawia się w okresie wezbrań.

Tworzą one liczne zakola, czasem ich zakola odcinane są wskutek powodzi, a odcięte koryto nazywamy starorzeczem. Zakola rzek meandrujących podlegają też bezustannym zmianom: nawet tak leniwie płynące rzeki podmywają w okresie wezbrań skarpy, co nazywamy erozją boczną. Także w przypadku Lublinicy powoduje to, że podmywane ustawicznie skarpy mogą być całkiem strome. Po stronie przeciwległej od skarpy brzegi są już połogie, niemalże płaskie. Najważniejszym elementem tej drugiej strony jest łacha meandrowa, zbudowana z naniesionych przez rzekę osadów.


Te wszystkie piękne elementy dziejących się na naszych oczach procesów egzogenicznych kształtujących powierzchnię Ziemi możemy obserwować w miejscach, w których człowiek nie wpadł jeszcze na pomysł, by <zrobić „lepiej”>, niż przyroda. Lublinica, która jest rzeką silnie przekształconą przez człowieka, zachowała piękne meandry zwłaszcza w okolicach Koszwic-Potaśnej na pograniczu gmin Pawonków i Dobrodzień.

W wielu innych miejscach jej koryto zostało brutalnie wyprostowane, przyspieszając prąd rzeki. Tworzenie takich <autostrad rzecznych> z pewnością nie pomaga w walce z suszą, bo woda szybko odpływa ze zlewni rzeki wyprostowanej. Najmocniej jest Lublinica zmieniona na odcinku od zalewu droniowickiego do ul. Grunwaldzkiej w Lublińcu, gdzie jej koryto zostało zaprojektowane w zasadzie od nowa i nie ma wiele wspólnego z pierwotnym przebiegiem rzeki.


