Konrad Szymik

 Konrad Szymik urodził się 15 lutego 1898r. w Rozbarku (Bytom) w rodzinie Antoniego i Franciszki z domu Grzegorszczyk. Naukę rozpoczął w Bytomiu, jednak już 2 lata później w 1908r. przeprowadził się wraz z rodziną do Lublińca, a następnie Jawornicy. W latach 1912-1913 pracował w lublinieckiej Przędzalni. W 1913r. po raz kolejny rodzina się przeprowadziła tym razem do Nadernii do Duisburga, gdzie początkowo Konrad pracował w sortowni węgla, a następnie pod ziemią jako rębacz. W Niemczech zapisuje się do Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. W 1916r. ulega wypadkowi na kopalni. W styczniu 1919r. wyjeżdża z Duisburga do Bytomia. Osiedla się w Szarjelu, po czym ściąga resztę rodziny na Górny Śląsk. Działa w szarlejowsko-piekarskim gnieździe „Sokoła”. Jest członkiem tajnej piekarskiej Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska (używa w niej pseudonimu Westfalczyk). Po zakończeniu I Powstania Śląskiego, w którym uczestniczył, musiał uciekać ze Śląska, więc wyjechał do Zagłębia Ruhry. Tam był uczestnikiem strajku górników. Wiosną 1920r. wraca do Szarleja. Od razu włącza się w działalność P.O.W. Udziela się w akcji plebiscytowej. Z bronią w ręku bierze udział w II powstaniu. Po jego zakończeniu wraz ze swoim oddziałem zabezpiecza budynek Polskiego Komisariatu Plebiscytowego w Bytomiu. Konrad Szymik – walczy także i w III Powstaniu Śląskim.

Po zakończeniu Powstania Szymik rozpoczyna pracę jako celnik (oczywiście po zdaniu odpowiednich egzaminów) w Bytomiu Dombrowie (Beuthen Stadtwald), a następnie w Urzędzie Celnym w Szarleju.

W swoich pamiętnikach opisał historię swojej rodziny:

„(…)Syn Franciszka, Józef – to mój dziad. Ten długo włóczył się po świecie, gdzieś tam przeżywał jakąś rewolucję, aż wreszcie wrócił do swojej rodzinnej wsi Jawornicy pod Lublińcem i ożenił się z Paulina Sojkówną. Dziad Józef lubił konie młode i ostre i one to były powodem jego przedwczesnej śmierci. Przy zrywce drzewa w lesie został zabity, a jego żona młoda jeszcze kobieta ze czworgiem dzieci pozostała bez opieki. Najstarszym synem wdowy był Antek, mający lat osiem, osierocony przez ojca został jedyną pomocą matki aż do czasu ponownego jej wyjścia za mąż za Piotra Dryndę.”