Janina (a właściwie Joanna) Sterz urodziła się w 18 października 1895r. w Nowej Wsi w rodzinie Leona Sterz (vel Sterc) i Wandy z domu Chmielewskiej (herbu Wieniawa). Ojciec Janiny był działaczem narodowym, dyrektorem drukarni Georga Jalkowskiego w Grudziądzu, właścicielem majątku Nowa Wieś (okolice Grudziądza), a po jego sprzedaży – majątku Bielsk, a także wójtem Bysławia.

Leon Sterz – ojciec Janiny
Niestety nic nie wiemy o dzieciństwie Janiny Sterz. Nie wiemy też jak to się stało, że 28 latka z Kujaw poznała o 9 lat starszego dr Emila Cyrana – dyrektora Śląskiego Zakładu Psychiatrycznego, który 2 lata wcześniej owdowiał i miał już 3 letniego syna Henryka i z którym w 1923r. w Bysławiu wzięła ślub.

Emil Cyran – mąż Janiny Sterz Cyranowej
Pewne jest, że w 1923r. zamieszkała w Lublińcu w kamienicy przy ulicy Grunwaldzkiej 5.
Dwa lata po ślubie (w 1925r.) na świat przyszła córeczka państwa Cyranów – Ewa, dwa lata później syn – Andrzej.
Podobnie jak jej mąż Emil – pani Janina aktywnie udzielała się społecznie, szczególnie zaś upodobała sobie pracę z lublinieckimi kobietami i na ich rzecz. Aktywnie włączała się w działania kulturalno-oświatowe na terenie Zakładu Psychiatrycznego.
15 kwietnia 1924r. założyła w Lublińcu Towarzystwo Polek, którego została przewodniczącą. Członkinie tego Towarzystwa spotykały się przeważnie raz w miesiącu na wspólnych zebraniach podczas, których wygłaszane były między innymi referaty związane z problemami, z którymi borykały się ówczesne kobiety, czy organizowane kursy przy współpracy ze Śląską Izbą Rolniczą (np. kursy cięcia drzew). Panie wystawiały przedstawienia, organizowały wystawy ozdób świątecznych, a zebrane pieniądze (oraz pieniądze ze składek) przeznaczały na wsparcie biedniejszych rodzin, niepełnosprawnych dzieci, ochronek. Organizowały świąteczne „Spotkania przy choince” zarówno dla dzieci jak i żołnierzy 74 Gpp. Aktywnie brały udział w „Święcie Szkoły Polskiej”, czy zabierały dziatwę szkolną na wycieczki. Oczywiście sercem i duchem tych wszystkich działań była Janina Cyranowa, wspierana między innymi przez nauczycielkę Swobodziankę, żonę kupca Piotrowskiego, czy panią doktor Kazimierę Marxen

Janina Cyranowa – jedyne (potwierdzone) zdjęcie jakie udało się zdobyć
z okresu międzywojennego
W marcu 1927r. Janina Cyran włączyła się w tworzenie na terenie powiatu Kół Gospodyń Wiejskich i została zastępczynią prezeski Koła Lublinieckiego, a wkrótce także weszła w skład kierownictwa Zarządu Powiatowego i Zarządu Głównego Śląskiego Związku Kół Gospodyń Wiejskich. W lublinieckim kole działały między innymi: pani Pilawowa(żona Ludwika Pilawy), pani Marszałkowa (żona dowódcy 74 Gpp), czy żona rolnika Ignacego Drzymały. Koło Gospodyń Wiejskich starało się wysyłać (częściowo opłacając czesne) o ile to było możliwe, młode dziewczyny do Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Strumieniu (Śląsk Cieszyński).
W połowie lat 30-tych Janina Cyran uaktywniła się na kolejnym polu działania społecznego, wchodząc w skład Zarządu Koła Przyjaciół Harcerstwa.

Zlot Hufca ZHP Lubliniec 1928r.
być może – pierwsza z prawej strony stoi pani Janina Cyranowa
Janina Cyran kochała przyrodę i uwielbiała spędzać czas w swoim ogrodzie, który ponoć był najpiękniejszy w Lublińcu. Udzielała się także w Towarzystwie Miłośników Ogrodnictwa „Gliniak Śląski”.
Gdy w 1927r. teren Małopolski dotknęła klęska powodzi – Janina Cyranowa stanęła na czele Powiatowego Komitetu Pomocy Powodzianom.

Janina Cyranowa (być może) – stoi wśród lublinieckich kobiet
w środkowym rzędzie w białej koszuli i kapeluszu
Oczywiście pani Janina jako matka nie zaniedbuje wychowania swoich dzieci: Henryka, Ewę i Andrzeja (Henryk studiuje medycynę w Poznaniu, zaś młodsze rodzeństwo uczy się w lublinieckim gimnazjum).
Czas wojny to szczególnie ciężki czas w życiu rodziny Cyranów i pani Jadwigi. Dr Emil Cyran bierze udział w wojnie obronnej 1939r. Pani Janina przez całą okupację martwi się o niego. W 1945r. jej syn Andrzej wyjedzie do Niemiec w celu poszukiwania ojca, który wróci do Polski dopiero w maju 1946r.

Andrzej Cyran – syn Janiny i Emila Cyranów, lata 80te
Drugi z synów Henryk (przybrany), w czasie wojny działa w AK, trafia do KL Auschwitz a następnie do KL Buchenwald i KL Ravensbruck (na szczęście przeżył obozy, jednak nie wrócił już do Polski – wyjechał do Australii).

Henryk Cyran – nr 35697 więzień KL Auschwitz
Najprawdopodobniej pani Janina w czasie wojny wraz z córką i synem Andrzejem przebywa w Łukowie, być może u pani Alicji Marszałkowej, która była jej przyjaciółką, a następnie w Warszawie. Ze względu na dobrą znajomość języka niemieckiego, zarabiała tłumacząc podania na język niemiecki, zaś jej dzieci dorabiają w firmie jajczarskiej w Łukowie.
Po powrocie do Lublińca znów rzuca się w wir działań społecznych. Organizuje zajęcia dla dzieci repatriantów przybyłych do miasta. Opiekuje się też dziećmi „szpitalnymi”. Prowadzi dla nich bezpłatnie zajęcia rytmiczne i taneczne, zachęca do propagowania oszczędności. Dzięki niej Wojewódzki Oddział PKO załada dzieciom książeczki wraz z 50 zł wkładem.



Janina Cyranowa na wycieczkach zakładowych – stoi tuż obok męża
W sierpniu 1966r. umiera dr Emil Cyran. Janina mocno przeżywa śmierć męża.
Cztery lata później dumnie towarzyszy Jerzemu Ziętkowi podczas odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej mężowi na jednym z budynków Szpitala gdy szpital otrzymuje jego imię.

Janina Cyran
Nie opuszcza Lublińca po śmierci męża i mieszka w nim aż do śmierci.
Janina Cyran umiera 2 lipca 1973r, w szpitalu w Nowej Hucie w Krakowie, zaś zostaje pochowana w Lublińcu, a następnie przeniesiona na cmentarz w Bysławiu, gdzie spoczywa jej mąż i rodzina.

Grób Janiny Cyranowej na cmentarzu w Bysławiu
Na podstawie:
Polonia, 1925, R. 2, nr 270
Goniec Śląski, 1924, R. 4, nr 266
Polonia, 1927, R. 4, nr 53
Polska Zachodnia, 1929, R. 4, nr 141
Polska Zachodnia, 1938, R. 13, nr 45
Polska Zachodnia, 1932, R. 7, nr 221
Notatka napisana przez Janinę Cyran