Czy Józef Lompa byłby dzisiaj tak znany oraz, czy pisałby i myślał po polsku, gdyby w młodości jego losy nie splotły się z pewnym ambitnym nauczycielem pochodzącym z jego rodzinnego Olesna? Czy ktoś z Was miałby w sobie tyle samozaparcia i silnej woli, aby z chęci pogłębienia swojej wiedzy pójść pieszo do Szwajcarii? Okazuje się, że za tymi dwoma pytaniami kryje się jeden człowiek. Dla nas, mieszkańców Ziemi Lublinieckiej niestety chyba już na zawsze pozostał w cieniu swojego ucznia, ale nie trzeba dodawać, że to niezwykły człowiek – Felix Rendschmidt.

Felix Rendschmidt
Oleska rodzina Rendschmidtów jako jedna z nielicznych ocalała z epidemii dżumy z roku 1708. Na marginesie najprawdopodobniej do Olesna „przywlekł” chorobę, która siała wtedy spustoszenie w całej Europie, karczmarz Krymsch z Olszyny, niedaleko Herb, co wykazali sprowadzeni aż z Gdańska medycy Gottfried Milde i Christian Hoelmann (Hölmann) w swoim sprawozdaniu dla Cesarsko-Królewskiego Nadurzędu.

Tutaj spoczywają mieszkańcy Olszyny – ofiary epidemii dżumy
Felix Rendchmidt urodził się 31 maja 1786 roku na Wielkim Przedmieściu w Oleśnie. Był synem miejscowego szewca, również Felixa. Matką chłopca była Petronela z domu Kralonkin. Chyba od dziecka chciał być nauczycielem, może księdzem, a na pewno od początku wspierali go w tym rodzice. W wieku 6 lat rozpoczął swoją edukację w Oleśnie najpierw w szkole ludowej, a później uczęszczał do szkoły ewangelickiej, kierowanej przez mądrego i wymagającego rektora Marquarda.

Plan Olesna ok.1750-1800r. Układ dróg w zasadzie jest taki sam jak dzisiaj. Po lewej, wzdłuż murów miejskich droga prowadząca od Lublińca. Jest to dzisiejsza ulica Wielkie Przedmieście.
Następnie ukończył gimnazjum jezuitów w Opolu mieszczącym się wtedy w dzisiejszej siedzibie Muzeum Śląska Opolskiego. W tym czasie zamieszkał w klasztorze opolskich dominikanów obok Kościoła na Górce. Na swoje utrzymanie zarabiał grą na organach do Mszy Św. codziennie o godzinie 5 rano.

Opole, kościół św. Wojciecha. Po lewej dzisiejsza siedziba Muzeum Śląska Opolskiego
Kolejnym etapem w karierze Felixa była nauka w Seminarium we Wrocławiu, którą rozpoczął w roku 1804. Jego ukończenie uprawniało go do wykonywania zawodu nauczyciela. Tak się też stało. Już jako 19-latek Felix Rendschmidt został rektorem szkoły w Landsbergu (dzisiejszym Gorzowie Śląskim). Była wtedy praktycznie nowa, bo wybudowano ją w 1791 roku przy Rynku. W jednej izbie mieszkał nauczyciel, a w drugiej uczono dzieci. Zachowały się świadectwa, że Rendschmidt już wówczas uczył dwujęzycznie. Raczej nie było wtedy innej możliwości, bo przytłaczająca większość społeczeństwa tej części Śląska mówiła po polsku.

Dane statystyczne powiatu oleskiego z roku 1834.
Niestety władze miasta przestały płacić rektorowi pensję. W 1809 roku zalegano mu z poborami za dwa lata, a z deputatem za trzy. Razem było tego 60 talarów i 45 korców zboża. Najprawdopodobniej kasa miejska Gorzowa świeciła wtedy pustkami, a był to efekt nałożonych kontrybucji przez Francuzów na skutek przegranej wojny z Napoleonem. Felix Redenschmidt wykorzystał ten czas, ucząc się francuskiego od zaprzyjaźnionego oficera armii napoleońskiej oraz wymierzał działki ziemi ze znajomym geodetą.

Rynek w Landsbergu (dzisiaj Gorzowie Śląskim). Mniej więcej 100 lat później, tj. ok. !905 r.
W końcu zdesperowany, bez grosza przy duszy ruszył pieszo do Szwajcarii, do słynnego pedagoga Johanna Heinricha Pestalozziego, o którym wcześniej wiele czytał. Ten szwajcarski rektor i pisarz był twórcą pierwszej teorii nauczania początkowego. Felix Rendschmidt spędził trzy lata w jego Instytucie w Yverdon. Wrócił na Śląsk na przełomie 1814 i 1815 roku z osobistą rekomendacją Pestalozziego dla Departamentu Kształcenia Królestwa Prus.

Johann_Heinrich_Pestalozzi
Rekomendacja światowej sławy pedagoga była przepustką dla 29-letniego wówczas Rendschmidta do otrzymania nominacji na rektora Królewskiego Seminarium Nauczycielskiego we Wrocławiu. W czasie swojej kariery uczył matematyki, geometrii, rachunków, przyrody, geografii, antropologii i pedagogiki, szczególny nacisk kładąc na kształcenie praktyczne przyszłych nauczycieli. Jako nowoczesny pedagog nie przytłaczał uczniów swoją wiedzą, ale animował u nich samodzielne myślenie, aktywność na zajęciach, inicjował dyskusje, a także zarażał zaangażowaniem. Realizował się także jako publicysta na niwie pisarskiej jako autor licznych, dwujęzycznych podręczników szkolnych i czytanek. Podręczniki te cieszyły się wielką popularnością wśród nauczycieli tak katolickich, jak i ewangelickich, nie tylko na Śląsku, ale także w polskich szkołach Galicji, Prus Zachodnich i ziem zaboru rosyjskiego. Jego spuścizna literacka była imponująca, podobnie jak podejście do swoich uczniów.

4 wydanie z 1853 roku jednego z wielu podręczników Felixa Rendschmidta
W 1818 roku Felix Rendschmidt pojął za żonę swoją rówieśniczkę, 32-letnią Franziskę Dziekanski. Nie była Wrocławianką, lecz córką oleskiego rzeźnika. Mieli dwie córki i syna. Później jedna z nich również została nauczycielką, a syn prawnikiem. Uwielbiał podróżować po całej Europie. Ze swoich podróży przywoził i kolekcjonował okazy entomologiczne oraz minerały, które udostępniał wychowankom, a czasem sprzedawał. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczał na pomoc wdowom po zmarłych nauczycielach. Nigdy nie zapomniał o swoim rodzinnym mieście. Na budowę nowego Ratusza w Oleśnie przeznaczył 2000 talarów, czyli blisko połowę kosztów tego przedsięwzięcia.

Ratusz w Oleśnie – wybudowany w latach 1820-1821 na miejscu dawnej budowli z XVII wieku za kwotę 5000 talarów. Tutaj jeszcze z wieżyczką
Felix Rendschmidt zmarł nagle podczas swojego kolejnego wyjazdu w dniu 13 sierpnia 1853 roku w miejscowości Kowalowa koło Wałbrzycha (wówczas wioska nazywała się Schmidtsdorf). Tam też został pochowany.
Rok po jego śmieci wydano broszurę z biografią Felixa Rendschmidta. Jej autorem jest nauczyciel z seminarium Gustav Battig. Książeczka kosztowała wtedy 5 srebrnych groszy, a dochód ze sprzedaży przeznaczono na poszkodowanych w powodzi na Śląsku.
Przed wojną Rendschmidt był patronem szkoły Gorzowie Śląskim. 34 lata po śmierci Rendschmidta w 1887 roku na ścianie domu rodzinnego na Wielkim Przedmieściu uroczyście odsłonięto tablicę mu poświęconą. Niemieckojęzyczny napis z „drobnym” błędem w dacie urodzin na przedwojennej tablicy pamiątkowej brzmiał:
„Geburtsstätte des Oberlehrers am Königlichen Schullehrer Seminar zu Breslau Felix Renschmidt, geb. den 10 Mai 1787 gest. 13. August 1853. Er war ein Schüler Pestalozzis”.
W tłumaczeniu na język polski:
„Miejsce urodzenia rektora Królewskiego Seminarium Nauczycielskiego we Wrocławiu Feliksa Rendschmidta. Urodził się 31 maja 1787, zmarł 13 sierpnia 1853. Był uczniem Pestalozziego”.
Dom rodzinny Felixa Rendschmidta wraz z tablicą pamiątkową został spalony przez Armię Czerwoną w styczniu 1945 roku.
Wartości zaszczepione w szkole przez Felixa Rendschmidta procentowały w życiu jego ponad 2000 wychowanków. Jednym z nich był Józef Lompa.

10 postaci zasłużonych dla Olesna. W tym zacnym gronie Felix Redschmidt i jego student Józef Lompa . Obraz autorstwa Andrzeja Olczyka z Opola. Fot. Mirosław Dedyk
Na podstawie:
Rocznik Powiatu Oleskiego – „Feliks Rendschmidt nasz rodak” dr Ewa Cichoń
https://oleskiemuzeum.pl/
https://nto.pl/felix-rendschmidt
https://naszahistoria.pl/
https://upload.wikimedia.org/