Wczytywanie teraz
×

Błogosławiony oblat i „papieska rzeźbiarka”, czyli o pomniku bł. Józefa Cebuli OMI i jego twórczyni

Zapewne niektórzy z naszych czytelników wciąż pamiętają moment poświęcenia rzeźby bł. Józefa Cebuli, który miał miejsce 12 czerwca 2008 roku.
O ile jednak sam pomnik wrósł już w tkankę miejską Lublińca i pamięć jego mieszkańców, o tyle informacja o jego twórczyni Krystynie Fałdydze-Solskiej nie zaistniała w szerszej świadomości. Niniejszym postem postaramy się naprawić to zaniedbanie.
Krystyna Fałdyga-Solska
Twórczość Katarzyny Fałdygi-Solskiej kojarzona jest przede wszystkim z fenomenem pomników papieskich, czyli kilkoma nakładającymi się na siebie falami upamiętnień św. Jana Pawła II, jakie przetoczyły się przez nasz kraj po jego śmierci w 2005 roku, a następnie beatyfikacji oraz kanonizacji. Bilans tego zjawiska, określanego niekiedy niezbyt chwalebnym mianem „pomnikomanii” bądź „pomnikozy”, szacuje się na od siedmiuset do tysiąca monumentów rozsianych po całej Polsce. W większości są to podobne do siebie figury Jana Pawła II, w identycznej pozie, z wzniesionymi ramionami. Często zamiast autorskich projektów mamy do czynienia z tanimi odlewami ze sztucznego tworzywa, wytwarzanymi seryjnie w wyspecjalizowanych zakładach, np. w Nowej Soli.
Trzeba jednak przyznać, iż dzięki zapotrzebowaniu na pomniki Papieża Polaka wielu rzeźbiarzy, tych lepszych i tych nieco gorszych, znalazło popłatne zajęcie. Największym beneficjentem „papieżomanii” okazał się Czesław Dźwigaj z Krakowa, nie bez podstaw tytułujący się „rzeźbiarzem papieskim”, skoro na jego dorobek składa się około 80 monumentów Jana Pawła II. Z kolei wśród rzeźbiarek prym w tej materii wiedzie właśnie Krystyna Fałdyga-Solska, którą trudno jednak podejrzewać o niskie, wyłącznie materialne pobudki. Pani Krystyna jest bowiem osobą głęboko wierzącą, autentyczną katoliczką, a jej zainteresowanie jako artystki postacią Jana Pawła II datuje się wcześniej niż wspomniany wysyp pomników po śmierci wielkiego rodaka.
Pierwszy papież z brązu jej autorstwa stanął w 1999 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Kolejne prace o tej tematyce – i chyba najbardziej znane – to młodsze zaledwie o rok pomniki w Łodzi i Poznaniu. W Łodzi też, gdzie artystka zamieszkała po ukończeniu studiów na krakowskiej ASP, można dziś zobaczyć najwięcej jej dzieł, i to nie tylko pomników, ale i rzeźb plenerowych. Przy wznoszeniu monumentów pani Krystyna zazwyczaj współpracuje z mężem, Bogusławem Solskim, który jako architekt z wykształcenia projektuje cokoły pod posągi i odpowiada za zagospodarowanie otoczenia wokół pomników. Dodatkowo w wypadku rzeźb z kamienia dokonuje wstępnej obróbki bryły, którą później jego żona opracowuje w detalach. Warto wspomnieć, że na uroczystości poświęcenia pomnika bł. Józefa Cebuli Państwo Solscy pojawili się razem.
Pomnik Jana Pawła II na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, czyli jeden z ,,tańczących papieży” Krystyny Fałdygi-Solskiej
Od pierwszych pomników papieskich z przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych do chwili obecnej dorobek Krystyny Fałdygi-Solskiej w tej dziedzinie znacznie się powiększył m.in. o monumenty Jana Pawła II w Pabianicach, Lesznie i Chełmie, a także podwójny pomnik Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego w Świętej Lipce. Na szczęście duża liczba nie zawsze równa się artystycznej słabiźnie. Pomniki pani Krystyny korzystnie odróżniają się od typowych, sztywno upozowanych posągów papieskich. Jan Paweł II w jej interpretacji wychodzi do widza, zstępuje z niskiego cokołu lekkim, nieomal tanecznym krokiem. Ruch postaci rzeźbiarka zwykła podkreślać efektownym rozwianiem płaszcza.
Podwójny pomnik Jan Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego w Świętej Lipce autorstwa Krystyny Fałdygi-Solskiej
Nietuzinkowość tych pomników budzi oczywiście rozmaite reakcje, stąd niekiedy – z humorem, ale i nie bez pewnej złośliwości – mówi się o „tańczących papieżach”. Znawcy jednak, tacy jak główny badacz pomników papieskich, historyk sztuki Kazimierz S. Ozóg, wypowiadają się o pracach Krystyny Fałdygi-Solskiej z uznaniem, choć dostrzegają też jej niepokojącą skłonność do powielania pewnych rozwiązań artystycznych.
Szczęśliwie w przypadku lublinieckiego zlecenia ewentualna powtórka nie wchodziła w grę, jest to bowiem pierwszy i jak dotychczas jedyny pomnik bł. Józefa Cebuli. Dlatego należy pozytywnie ocenić decyzję naszych Oblatów o powierzeniu tego zadania właśnie Krystynie Fałdydze-Solskiej: rzeźbiarce wyspecjalizowanej we wznoszeniu pomników świętych (nie tylko papieży), o silnej katolickiej tożsamości, a przy tym wysokiej kulturze plastycznej i potrzebie innowacji, czy choćby wyraźnego zaznaczenia własnego stylu.
Talent Krystyny Fałdygi-Solskiej służy nie tylko świętym – na zdjęciu pomnik aktorki Haliny Mikołajskiej w parku im. Rydza-Śmigłego w Warszawie
Kończąc temat, pozwolimy sobie na jeszcze jedno spostrzeżenie. Może dziwić, że „papieska fala” ominęła nasze miasto, biorąc jednak pod uwagę bardzo nierówny poziom pomników, wśród których zdarzają się i takie, które zamiast być hołdem dla upamiętnianej postaci, wystawiają ją na śmieszność, nie ma raczej czego żałować. Nie można wszak zarzucić lublińczanom, że nie pamiętają o Papieżu. Mamy piękny mural, rondo im. Jana Pawła II, patronuje on jednej ze szkół. A zamiast kolejnej figury papieskiej „jak od sztancy” miasto otrzymało od ojców oblatów pomnik prawdziwie oryginalny, bo poświęcony postaci związanej nie tylko z historią Zakonu Misjonarzy i Kościoła, ale i naszej małej ojczyzny.