Adolf Lebek urodził się w 16 czerwca 1865r.w Kochanowicach w rodzinie Konstantego i Pauliny z domu Drzyzga.

W 1890r. Adolf ożenił się z Julią z domu Köhler, jak wszystko na to wskazuje także w Kochanowicach. Jego wybranka pochodziła z Niemodlina. Być może Lebek tam terminował – jako młody kupiec, być może jeździł w interesach. Tego się już nie dowiemy. Nie wiemy też gdzie prowadził swój sklep bowiem gdy brał ślub już był kupcem. Być może w Kochanowicach, a może pracował u kogoś w Lublińcu w sklepie – tego nie wiem.

Adolf Lebek
Pewne jest, że w 1892r. otwiera w Lublińcu swój własny biznes (w Lublińcu zamieszka dopiero rok później) – czyli sklep z towarami kolonialnymi, czyli takimi, które sprowadzano wówczas do Europy, a więc kawą, herbatą, ryżem czy przyprawami. Do tego jego oferował cygara i tytoń. Dalej Lebek zapewniał, że dołoży wszelkich starań by jego sklep był zaopatrzony zawsze w asortyment najlepszego gatunku.

Reklama z gazety lokalnej z 1892r.
I to pojawia się zagadka. Gdzie Lebek otwiera ten swój sklep? Z ogłoszenia dowiadujemy się, że przejął firmę po Józefie Gołąbku (Josef Golombek). Józef Gołąbek – prawdopodobnie podchodzący z Lisowa, radny w Kochanowicach, faktycznie miał w Lublińcu i karczmę i sklep – jednak nie wiadomo gdzie. W 1887r. jego firmę przejął kupiec Johannes Knoll.

Reklama z gazety lokalnej z 1887r.
W 1890r. Knoll swój sklep przeniósł do kamienicy na rynku pod numerem 1, którego właścicielem był Neide.

Reklama z gazety lokalnej z 1890r.

Budynek po prawej stronie –
to kamienica Neide, do której w 1890r. swój sklep przeniósł Knoll
Niestety to nie wyjaśnia, skąd ten sklep przeniósł, co pomogłoby rozwiązać zagadkę sklepu Adolfa Lebka. Z różnych rozsianych po gazetach lokalnych wiadomości można się dowiedzieć, że w domu pana Gołąbka mieszkali czasowo lekarze – akuszerzy: dr Banik i dr Zabrocki, a także zamieszkał pan Kiser. Kiser miał swój dom przy ulicy Mickiewicza – wówczas Rosenbergstrasse, tam też na początku XX wieku sprzedaje swoje produkty Knoll – być może to przy tej ulicy mieścił się pierwszy sklep Lebka.
Niestety biznes Lebkowi musiał iść słabo, gdyż już półtora roku później w grudniu 1893r. jego firma ogłosiła upadłość.

Informacja o ogłoszeniu upadłości firmy Adolfa Lebka z 1893r.

Informacja o ostatecznej wyprzedaży majątku Adolfa Lebka z 1894r.
Nie udało mi się znaleźć żadnej informacji o Adolfie Lebku aż do początku XX wieku (1904r), kiedy to znów pojawia się w reklamach gazet lokalnych. Jego sklep oferuje wówczas narzędzia, ale również w asortymencie pojawiają się wina, które sprowadza z Tarnowskich Gór prosto od sławnego Sedlaczka.

Reklama z 1905r.
I znów pojawia się problem, gdzie Lebek ma swój sklep? Z reklamy z 1910r. wiemy, że na lublinieckim rynku

Jednak w którym miejscu? Na szczęście zachowały się dwa zdjęcia, na których nie tylko widać sklep Adolfa Lebka, a właściwie dwie jego lokalizacje, a być może nawet samego pana Adolfa.
Najprawdopodobniej najpierw jego sklep mieścił się w tej kamienicy

Sklep Adolfa Lebka,
być może pan Lebek wygląda za drzwi sklepowych
a następnie po drugiej stronie rynku



Sklep kolonialny Adolfa Lebka na lublinieckim rynku.
W progu sklepu Adolf z synem
Adolf Lebek nie wyjeżdża z Lublińca po przyłączeniu miasta do II RP, co robi wielu kupców, zarówno żydowskich, jak i tych, którzy czują się obywatelami Niemiec. Lebek prowadzi nadal swój sklep, jednak już nie na rynku, ale najprawdopodobniej przy małym rynku pod adresem Plac 3 Maja 1-2.
Jego firma została wykreślona z rejestru spółek w marcu 1935r.

Adolf Lebek przeżywa wojnę i umiera w wieku 89 lat – w 1954r. Zostaje pochowany na lublinieckim cmentarzu parafialnym.
W Lublińcu na początku XX wieku – pojawia się także dwóch innych Lebeków – Max Lebek – podobnie jak Adolf – kupiec, reklamuje się w latach 20-tych XX wieku,

Reklama produktu sprzedawanego przez Max’a Lebka
zaś drugi Lebek to Georg, piekarz. Swoją piekarnię w budynku, którego właścicielem jest Adolfa Lebek przy Placu 3 Maja. Być może to jego syn.

Informacja w gazecie lokalnej z 1920r.
Tyle udało mi się znaleźć informacji o Adolfie Lebku – jak widać sporo jeszcze do uzupełnienia. A skąd przyszedł mi pomysł na zajęcie się tym akurat kupcem?
Kilka dni temu dowiedziałem się, że jeden z mieszkańców Lublińca posiada dwie piękne butelki – być może po piwie, być może po wodzie mineralnej, na kapslach których, znajduje się właśnie nazwisko Adolfa Lebka.

Na podstawie:
Lublinitzer Kreisblatt, 1894, Jg. 51, St. 1
Lublinitzer Kreisblatt, 1892, Jg. 49, St. 25
Lublinitzer Kreisblatt, 1894, Jg. 51, St. 23
Lublinitzer Kreisblatt, 1920, Jg. 77, St. 18
Lublinitzer Kreisblatt, 1920, Jg. 77, St. 35
FotoPolska