Wczytywanie teraz
×

Eklektyczna kamienica Arnolda Toczka w Lublińcu

Choć obecnie zwana przez lubliniczan „Bankiem Śląskim”, kamienica zbudowana przez Arnolda Toczka, przedsiębiorcę z branży browarniczej ma dość długą i ciekawą historię oraz styl. Powstała w 1896 roku na rogu obecnych ulic Plebiscytowej i Powstańców Śląskich. Na jej parterze mieściła się restauracja, na piętrach natomiast biura urzędów oraz mieszkania. To w tych wnętrzach w latach 1921 – 1922 znajdowała się siedziba komisariatu plebiscytowego. Bank Śląski mieścił się tu natomiast od 1992 roku przez następnych około 20 lat. Sama kamienica jest pięknym przykładem eklektyzmu historycznego w naszym mieście o istotnych detalach neorenesansowych.

Na parterze mieściła się restauracja Lublinitzer Stadtbrauerei – powstałego w 1907 roku Lublinieckiego Browaru Miejskiego, piwo produkowano w zabudowaniach ulokowanych za tym gmachem. Firma ta powstała na bazie browaru Arnolda Toczka. W państwie polskim restaurację tę prowadził Paweł Golaś.

Eklektyzm historyczny to fascynujący nurt XIX wieku, który zamiast tworzyć zupełnie nowe reguły, świadomie „wybierał” najlepsze wzorce z minionych epok. Jego odnogą był widoczny w kamienicy neorenesans, który nawiązywał do harmonii i elegancji epoki odrodzenia. Eklektyzm nie był jednak zwykłym kopiowaniem, lecz twórczą kompilacją tego, co zostało wymyślone dawniej. Architekci tamtego okresu wierzyli, że budynek powinien swoją formą budzić konkretne skojarzenia: neorenesans idealnie nadawał się dla gmachów użyteczności publicznej i prestiżowych kamienic, bo kojarzył się z bogactwem, stabilnością i kulturą mieszczańską.

To, co najbardziej przyciąga wzrok na dziś publikowanych zdjęciach, to ceglana fasada. Zastosowanie surowej, czerwonej cegły licowej (często nazywanej „licówką”) to ukłon w stronę tradycji budowlanych Śląska i Prus. Cegła nie jest tu tylko materiałem konstrukcyjnym, ale elementem dekoracyjnym. Doskonale kontrastuje ona z jasnymi, tynkowanymi detalami, tworząc tzw. polichromię materiałową. Dzięki temu budynek nie wydaje się ciężki, lecz zyskuje rytm i elegancję. Z kolei jasne pasy tynku przecinające ceglane płaszczyzny wizualnie „porządkują” elewację.
Przyglądając się fasadzie kamienicy, możemy dostrzec bogactwo detali architektonicznych, które świadczą o statusie fundatora, Arnolda Toczka. Znajdziemy w niej tak zwane naczółki i obramienia: w tej kamienicy okna nie są tylko otworami w ścianie. Są ujęte w ozdobne opaski, a nad nimi znajdują się naczółki (często w formie trójkątnych lub łukowych daszków), które chroniły elewację przed deszczem, a dziś stanowią główną ozdobę. Innymi pięknymi detalami są gzymsy: wyraźne poziome podziały (gzymsy kordonowe i wieńczące) nadają kamienicy odpowiednie proporcje i wizualnie oddzielają od siebie kondygnacje o różnych funkcjach w przeszłości (usługową, urzędową i mieszkalną). Ponadto w kamienicy są obecne liczne elementy boniowane. Rowki w tynku w niektórych elementach kamienicy to zabieg mający sprawiać wrażenie, że budynek wspiera się na potężnych, kamiennych blokach. To typowy zabieg neorenesansowy, dodający monumentalizmu.